Orlen zdecydował ws. cen paliw. Aż 34 grosze różnicy

30.09.2026

Orlen obniżył ceny paliw w hurcie - benzyna 95 potaniała o 12 gr, a olej napędowy o 11 gr na litrze. Względem szczytowych poziomów sprzed dwóch tygodni paliwa te są tańsze odpowiednio o 34 i 31 gr na litrze. Nie oznacza to jednak, że podobnej skali obniżki pojawią się na stacjach benzynowych.

  • Orlen obniżył hurtową cenę benzyny 95 o 12 gr, a diesla o 11 gr na litrze, dzięki czemu oba paliwa są najtańsze od około dwóch i pół tygodnia.
  • Na światowych rynkach również widać spadki cen ropy, diesla i gazu, choć wysokie koszty transportu surowca ograniczają możliwości dalszych obniżek.
  • Rosnący przepływ tankowców przez cieśninę Ormuz oraz wznowienie eksportu z regionu zwiększają dostępność ropy, ale jej dostarczenie do rafinerii wciąż jest znacznie droższe niż przed wojną.

Orlen obniżył dziś w hurcie cenę benzyny 95 o 12 groszy, a diesla o 11 groszy na litrze. Paliwa te są teraz najtańsze od dwóch i pół tygodnia i jednocześnie już wyraźnie tańsze niż w szczycie notowań dwa tygodnie temu. Dla benzyny 95 ta różnica wynosi już 34 grosze, a dla diesla – 31 groszy na litrze.

Nie musi to oznaczać podobnych spadków na stacjach benzynowych, prawdopodobniejsze zapewne jest to, że ceny nie będą dalej rosnąć, a stacje paliw będą mogły powrócić do nieco większych marż dla siebie, bo przez ostatnie tygodnie z danych wynikało, że diesel był tam sprzedawany z marżą bliską zera, a czasami wręcz ujemną.

Orlen zdecydował ws. cen paliw. Aż 34 grosze różnicy

Także na rynkach światowych od wrześniowych szczytów sprzed mniej więcej dwóch tygodni ropa, europejski diesel i gaz stopniowo tanieją. Po drodze zdarzają się mocne odbicia, ale we wtorek Brent zakończył handel na 102,59 dolara za baryłkę, po spadku o 2,6 proc. Listopadowy kontrakt na europejski olej napędowy kosztował około 1376 dolarów za tonę, o 7,3 proc. mniej niż 15 września. Europejski gaz zszedł poniżej 69 euro za megawatogodzinę, czyli poziomu najniższego od miesiąca, a od szczytu z 14 września spadł już o ponad 19 proc.

Jednym z możliwych wyjaśnień jest rosnący handel przez cieśninę Ormuz i odbudowa eksportu z całego regionu. Cieśnina, często opisywana jako zamknięta, przepuszcza coraz więcej tankowców. Eksporterzy wykorzystują też porty i rurociągi pozwalające ją ominąć.Analityk Gregory Brew, komentując dane Kplera, wskazuje, że łączne przepływy płynnych surowców i produktów z Bliskiego Wschodu wracają w okolice poziomów sprzed wojny. Ten regionalny bilans obejmuje jednak również trasy omijające Ormuz, więc nie dowodzi przywrócenia normalnej żeglugi przez cieśninę.Pomaga wznowienie załadunków w saudyjskim Yanbu nad Morzem Czerwonym po uruchomieniu rurociągu Wschód-Zachód. Według źródeł Reutersa załadunki sięgały około 2 mln baryłek dziennie. Kpler oczekiwał wzrostu przepływu rurociągiem do 3-4 mln w kolejnych dniach, chociaż powrót do około 5,5 mln sprzed ataku może potrwać jeszcze miesiąc.

Ceny paliw schodzą ze szczytów. W hurcie spadki o ponad 30 groszy na litrze

Problem w tym, że ta ropa podróżuje bardzo drogo. Łukasz Skiba, przywołując dane Vortexy, podaje, że koszt przewozu dużym tankowcem z Basry do Chin to około 230 dolarów za tonę. Z Maskatu, czyli portu położonego już poza cieśniną Ormuz, jest to około 150 dolarów. Rok temu obie trasy kosztowały około 20 dolarów za tonę.Większa dostępność ropy pomaga obniżać jej notowania, ale koszt dostarczenia jej do rafinerii utrudnia powrót do taniego paliwa. 

źródło: www.wnp.pl