17.09.2026
Diesel zbliża się do granicy 10 zł za litr. Orlen po raz kolejny podniósł jego cenę w hurcie, a po doliczeniu VAT wynosi ona już 9,30 zł za litr, podczas gdy benzyna 95 potaniała do 6,37 zł. Kierowcy czekają na reakcję rządu, który na razie uzależnia interwencję od decyzji prezydenta w sprawie ustawy podatkowej.
Orlen kolejny raz podniósł cenę oleju napędowego w hurcie, tym razem o 9 groszy do 7,56 zł, co po doliczeniu 23 proc. VAT daje już 9,30 zł za litr. Na stacjach benzynowych zwykle do ceny hurtowej dodaje się też marżę detaliczną. Wygląda więc na to, że w najbliższych dniach, przynajmniej na niektórych, tych "najdroższych" stacjach, cena oleju napędowego będzie się już zbliżać do poziomu 10 zł za litr.
Za to benzyna 95 dziś w hurcie w Orlenie potaniała o 10 groszy na litrze do 6,37 zł. Z podatkiem VAT daje to 7,84 zł za litr.
Urszula Cieślak, analityczka ds. rynku paliw z BM Reflex, powiedziała w rozmowie z WNP, że nic nie wskazuje, aby sytuacja miała ulec poprawie.
Co istotne, ekspertka już dwa miesiące temu przewidywała, że w nieodległej przyszłości zapłacimy na stacjach nawet 10 zł za litr paliwa. Scenariusz ten wydaje się coraz bardziej prawdopodobny.
Wraz z rosnącymi cenami na stacjach paliw wszyscy coraz bardziej wypatrują reakcji rządu. Ten jednak interwencję uzależnia od podpisu prezydenta pod ustawą ws. podatku od nadzwyczajnych zysków od sprzedaży paliw.
Musimy opodatkować koncerny paliwowe, żeby móc zagwarantować finansowanie tego pakietu. Potrzebne są środki, a największe generowane są przez koncerny paliwowe. Pan prezydent powinien tę ustawę podpisać. Wtedy będziemy mogli automatycznie wprowadzić program - podkreślił minister energii Miłosz Motyka.
Przyznał jednocześnie, że obecny kryzys na rynku paliw jest bezwzględnie największym od lat. Dodał, że nikt dzisiaj nie określa momentu, kiedy może się on zakończyć. Minister zapewnił też, że w najbliższym czasie Polsce nie grozi brak paliw.
Źródło: www.wnp.pl