Płacą średnio 9 tys. zł za rękę, a chętnych nie ma. Brakuje nawet 200 tys. pracowników

09.02.2026

Firmy transportowe mierzą się z dziś z ogromnym niedoborem kierowców. Średnia pensja kierowców w ub. roku wyniosła 9 tys. zł netto. Niektórzy w branży mogą zarobić więcej. To możliwe szczególnie w przypadku specyficznych transportów. – Te 10 tys. zł to i tak żałosne wynagrodzenie, przeliczając to na warunki pracy oraz odpowiedzialność – mówi nam kierowca.

Kierowcy ciężarówek zarabiali w ub. roku średnio (mediana) 9 tys. zł netto, wyższe pensje były w dużych spółkach

9 tys. zł netto tyle wyniosła w ubiegłym roku mediana wynagrodzeń kierowców zawodowych w Polsce (mediana oznacza, że połowa badanych zarabiała powyżej wskazanej kwoty, a połowa poniżej) – wynika z "Raportu o zarobkach kierowców zawodowych 2025". Analizę przygotowała Fundacja Truckers Life, którego partnerem jest związek pracodawców Transport i Logistyka Polska.

Medianę wynagrodzeń wynoszącą 10 tys. zł odnotowano w dużych przedsiębiorstwach, zatrudniających powyżej 250 pracowników. Poza tym, w firmach niemieckich, według raportu, można zarobić ok. 20% więcej niż w polskich. Na wysokość zarobków wpływa też długość trasy. "Im dalsza trasa, tym wyższe wynagrodzenie. Na trasach pozaunijnych mediana zarobków wynosi 10 tys. zł. To o kilkanaście procent więcej niż na kierunkach do UE, o około jedną trzecią więcej niż w transporcie krajowym i ponad 50% więcej niż w transporcie lokalnym" - czytamy w raporcie.

15-17 tys. zł netto w skali miesiąca można zarobić w przypadku specyficznych transportów

Mariusz Frąc, współwłaściciel firmy transportowej MaWo Group, ekspert BCC ds. rynku transportowego, mówi nam, że na wyższe gaże mogą liczyć kierowcy obsługujący specyficzne transporty.

– W przypadku transportów specyficznych takich np. jak przewóz środków chemicznych czy paliw pensje sięgają 15-17 tys. zł netto w skali miesiąca. Na trasach krajowych standardowo wynoszą 5-8 tys. zł. W przewozach międzynarodowych wynagrodzenia rzędu 8-10 tys. zł netto miesięcznie mogą otrzymać kierowcy ciężarówek z naczepą plandekową – mówi nam Mariusz Frąc.

Wyższe niż standardowe pensje otrzymują również kierowcy w przewozach wielkogabarytowych (chodzi np. o elementy turbin wiatrowych) oraz przewożący materiały dla wojska.

– Przewozy turbin realizowane są tylko w nocy, m.in. dlatego stawka może być wyższa. Można też zarobić więcej niż standardowo przy transporcie aut. Oczywiście pensje zależą też od tego, w jakim systemie czasu pracy kierowca wykonuje swoje obowiązki, ile pracuje miesięcznie – dodaje Frąc.Podwyżki płac w transporcie w ub. roku nie były oszałamiające – dwie trzecie z tych, którzy mogli się nimi pochwalić, otrzymała mniej niż 10-procentowy wzrost wynagrodzenia. 93% osób zarabiających więcej doświadczyło skoku zarobków w przedziale do maksymalnie 20%. Zaledwie jeden badany odnotował 50-procentową podwyżkę. Co ciekawe, aż 15% zapytanych w badaniu kierowców zarabia mniej niż rok wcześniej.

Śpimy w " budzie" przynajmniej 5 nocek w tygodniu, sikamy na koło i do tego wykonujemy pracę magazyniera - mówi kierowca

Firmy transportowe mierzą się z dziś z ogromnym niedoborem kierowców. W Polsce deficyt pracowników szacowany jest na 100–200 tys. osób. Według raportu, ponad 60% kierowców deklaruje niezadowolenie z sytuacji finansowej, a tylko nieliczni czują się w pełni usatysfakcjonowani. Nic dziwnego, że kierowcy bardzo często wypowiadają się krytycznie o swojej pracy.

– Kierowca śpi w budzie (kabina ciężarówki - przyp. redakcji) przynajmniej 5 nocek w tygodniu, sika na koło i do tego niejednokrotnie wykonuje pracę magazyniera. Te 10 tys. zł to i tak żałosne wynagrodzenie, przeliczając to na warunki pracy oraz odpowiedzialność. Dla porównania kierowca w Italii ma zapewnioną 13. oraz 14. pensję, a kiedyś w Polsce zawód kierowcy samochodu ciężarowego był zawodem wykonywanym w szczególnych warunkach i była możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.  Jeżeli systemowo nic się nie zmieni to ta branżą upadnie – mówi nam kierowca (personalia do wiadomości redakcji).

W podobnym tonie mówi wypowiada się inny kierowca:

– Pracownik w magazynie otrzymuje dziś 5-6 tys. za 8 godzin pracy, wykona robotę i idzie do domu. Kierowca ciężarówki jest całe tygodnie poza domem. Czy 10 tys. zł to takie duże wynagrodzenie? W 1993 roku zacząłem pracę w transporcie międzynarodowym. Za jeden kurs do Moskwy mogłem kupić 1m2 mieszkania, robiłem 3 kursy w miesiącu. Proszę przeliczyć, ile dziś powinienem zarabiać – twierdzi inny kierowca.

Na rynku brakuje 100–200 tys. kierowców, wysokość pensji jest oceniana jako nieadekwatna do odpowiedzialności

Wysokość wynagrodzenia jest oceniana przez kierowców jako nieadekwatna do odpowiedzialności, posiadanych uprawnień, stresu oraz obciążeń fizycznych i psychicznych, co potwierdza również raport TLP. Problemu, jak mówi prezes organizacji, nie da się rozwiązać wyłącznie poprzez podnoszenie pensji.

– Nie ma jednej prawdy o zarobkach w transporcie – jedni pracodawcy płacą bardzo dużo, inni płacą mniej i to jest fakt. Ale jest granica, której rynek nie przeskoczy: żadna firma, nawet największa, nie wybuduje parkingów, sanitariatów i miejsc odpoczynku przy drogach. Bez tej infrastruktury możemy podnosić stawki w nieskończoność, a problem i tak wróci. I zapłaci za to cała gospodarka – mówi Maciej Wroński, prezes związku Transport i Logistyka Polska.

Wiele osób, jak twierdzi Wroński, rozważa wręcz odejście z zawodu właśnie z powodu m.in. nieprzewidywalnej organizacji pracy czy braku odpowiedniej infrastruktury.

źródło: www strefabiznesu.pl