02.01.2026
Sektor produkcji i logistyki kontynuują ostrożny kurs. Rosnące koszty i trudności w pozyskaniu kandydatów sprawiają, że firmy koncentrują si na utrzymaniu doświadczonych kadr i ograniczaniu rotacji. Wynagrodzenia rosną, choć w różnym tempie w zależności od stanowiska i regionu, jednocześnie coraz większą rolę odgrywa przejrzystość zasad płacowych oraz system benefitów.
Jak wynika z raportu Gi Group „Wynagrodzenia pracowników fizycznych w produkcji i logistyce”, stabilność zatrudnienia, przewidywalność dochodu i realna wartość świadczeń pozapłacowych stają się dziś kluczowymi elementami konkurencyjności ofert pracy.
Sytuacja w przemyśle i logistyce pozostaje relatywnie stabilna, wskaźniki koniunktury poprawiły się w porównaniu z ubiegłym rokiem – w listopadzie br. w przetwórstwie przemysłowym wzrosły do -7,9 (rok wcześniej było to -11,7), a w transporcie i magazynowaniu do -2,5 (-3,9 w listopadzie 2024).
Na kondycję branż wpływają rosnące koszty, niski popyt, zwłaszcza w przemyśle, oraz niepewność co do dalszego rozwoju gospodarczego. W efekcie przedsiębiorstwa koncentrują się na utrzymaniu ciągłości operacyjnej, dalszej optymalizacji procesów, ostrożnie podchodząc do decyzji rekrutacyjnych. Zatrudnienie w przetwórstwie przemysłowym wyniosło w październiku 2025 r. 2,31 mln etatów, co oznacza spadek o 0,4% r/r. W transporcie i gospodarce magazynowej pracowało w tym samym czasie 650 tys. osób, czyli o 1% mniej niż rok wcześniej. Wskaźnik dostępnych miejsc pracy w II kwartale 2025 r. wyniósł 0,78% i był niższy o 0,11 p.p. r/r. W praktyce oznacza to 95,7 tys. wakatów, o 15,1 tys. mniej niż rok wcześniej.
-Ostrożność przedsiębiorstw wynika głównie z presji kosztowej i trudności w utrzymaniu rentowności. Wzrost płacy minimalnej, rosnące koszty energii oraz inflacja zmuszają firmy do dalszej optymalizacji procesów i poprawy efektywności przy niezmienionych zasobach. Wysokie koszty pracy ograniczają też możliwości dalszego zwiększania wynagrodzeń, co utrudnia konkurowanie o kandydatów na wielu rynkach lokalnych podkreśla Anna Wesołowska, Dyrektor Zarządzająca Gi Group.
Dane z raportu Gi Group „Wynagrodzenia pracowników fizycznych w produkcji i logistyce” pokazują, że ostrożność w podejmowaniu decyzji kadrowych nie przekłada się na stagnację płac, wynagrodzenia w sektorach produkcji i logistyki rosną. Z danych GUS wynika, że w październiku 2025 roku przeciętna płaca w sektorze przedsiębiorstw wyniosła 8 865,12 zł brutto, co oznacza wzrost o 6,6% r/r. W przetwórstwie przemysłowym wynagrodzenia zwiększyły się o 8%, osiągając poziom 8 482,18 zł brutto, natomiast w transporcie i gospodarce magazynowej, mimo nieco wyższej średniej na poziomie 8 664,44 zł, dynamika wzrostu była znacznie niższa i wyniosła 2,4% r/r. Dane wskazują również, że mediana płac w sektorach produkcji i logistyki pozostaje poniżej poziomu krajowego. W maju 2025 roku wynosiła odpowiednio 6 834,99 zł w przetwórstwie i 6 914,88 zł w logistyce, podczas gdy w całym sektorze przedsiębiorstw kształtowała się na poziomie 7 082 zł.
Różnice między przeciętnymi wynagrodzeniami a medianą potwierdzają utrzymującą się dużą rozpiętość płac, najwyższe zarobki osiągają specjaliści i pracownicy techniczni, podczas gdy większość pracowników fizycznych otrzymuje wynagrodzenia poniżej średniej. Firmy produkcyjne i logistyczne próbują równoważyć rosnące koszty pracy z utrzymaniem konkurencyjności wynagrodzeń, co przekłada się na rozbudowaną siatkę płac.
- Rosnące koszty pracy i trudności w pozyskaniu nowych kandydatów sprawiają, że firmy produkcyjne i logistyczne coraz większy nacisk kładą na stabilność zatrudnienia. Zamiast rozbudowywać zespoły, koncentrują się na utrzymaniu doświadczonych pracowników i ograniczaniu rotacji. Ponadto wysokie oczekiwania płacowe i rosnąca świadomość pracowników wymuszają większą przejrzystość zasad wynagradzania oraz rozwój systemów benefitowych i premiowych, które mają zwiększać lojalność i przewidywalność zatrudnienia tłumaczy Agnieszka Zielińska, Dyrektor Polskiego Forum HR.
W 2025 roku wynagrodzenia pracowników fizycznych w sektorach produkcji i logistyki pozostają silnie zróżnicowane, zarówno między poszczególnymi regionami kraju, jak i pomiędzy branżami czy poziomami kwalifikacji. Na wysokość płac wpływają przede wszystkim lokalne uwarunkowania rynku pracy, stopień deficytu kadrowego oraz charakter wykonywanych obowiązków.
W branży produkcyjnej wynagrodzenia podstawowe pracowników niewykwalifikowanych mieszczą się w przedziale od 4 666 zł do 6 500 zł brutto. Najniższe poziomy wynagrodzeń odnotowano w województwach warmińsko-mazurskim oraz kujawsko-pomorskim, gdzie stawki nie przekraczają 5 200 zł. Najwyższe płace w tej grupie występują natomiast w województwach opolskim, dolnośląskim, mazowieckim i wielkopolskim, gdzie sięgają one 6 500 zł. Z raportu Gi Group wynika również, że w większych ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, Poznań czy Wrocław, stawki podstawowe są wyraźnie wyższe niż w pozostałych lokalizacjach tych samych województw.
Wynagrodzenia zasadnicze operatorów produkcji kształtują się w przedziale od 4 666 zł do 6 800 zł brutto. Najwyższe pensje odnotowano w województwach dolnośląskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim, gdzie podstawowe wynagrodzenie wynosi od 5 000 zł do 6 800 zł, natomiast najniższe oferowane są w województwach pomorskim oraz łódzkim i wynoszą 4 666 zł. Także i w tym przypadku widać wyraźne różnice między stawkami w dużych miastach a mniejszymi lokalizacjami. Na przykład w województwie śląskim w Tychach górny pułap wynagrodzenia, nie wliczając premii, wynosi 6 450 zł, a w innych, mniejszych miejscowościach regionu – 5 500 zł.
W 2025 roku sektor logistyczny również utrzymuje znaczną różnorodność poziomów wynagrodzeń w zależności od rodzaju stanowiska, województwa i wielkości miasta. Różnice pomiędzy najniższymi a najwyższymi stawkami mogą sięgać ok. 2 000 zł. W grupie pracowników magazynowych niewykwalifikowanych pensje podstawowe mieszczą się w przedziale od 4 666 zł do 6 300 zł brutto. Najniższe wynagrodzenia notowane są w województwach świętokrzyskim i zachodniopomorskim, gdzie ich górny pułap nie przekracza 5 200 zł, natomiast najwyższe – w województwie mazowieckim, gdzie niewykwalifikowany pracownik magazynowy może liczyć na wynagrodzenie w przedziale od 5 500 do 6 300 zł.
Na stanowiskach pakowaczy i pickerów, odpowiedzialnych za kompletację zamówień płace zasadnicze są zbliżone i wynoszą od 4 666 zł do 6 500 zł. Najniższe wartości występują w województwie pomorskim, gdzie maksymalne wynagrodzenie podstawowe wynosi 4 900 zł. Na najwyższe zarobki mogą liczyć pracownicy z województwa dolnośląskiego, a konkretnie z Wrocławia, gdzie minimalna pensja zaczyna się od 5 100 zł, a kończy na 6 500 zł.
Najwyższe płace bazowe otrzymują pracownicy magazynowi z uprawnieniami UDT (operatorzy wózków widłowych), których wynagrodzenia mieszczą się w przedziale od 4 900 zł do 8 500 zł. Na wysokie zarobki mogą liczyć w województwie dolnośląskim, w którym pensje oscylują w przedziale między 5 100 zł a 7 500 zł. Natomiast najwyższe pensje odnotowano w województwie łódzkim ze stawkami zaczynającymi się od 5 200 zł i sięgającymi aż 8 500 zł. Pracownicy magazynowi z uprawnieniami UDT mają niższe stawki w województwach podkarpackim i świętokrzyskim, gdzie wyłączając Rzeszów i Kielce nie przekraczają 5 800 zł.
- Wysokość wynagrodzenia jest bardzo ważnym, choć nie jedynym czynnikiem, który decyduje o atrakcyjności ofert pracy. Kandydaci coraz częściej oceniają ją całościowo, biorąc pod uwagę nie tylko stawkę godzinową, ale też liczbę dostępnych godzin, możliwość nadgodzin, system zmianowy czy przewidywalność grafiku. Istotne są też kwestie praktyczne, dojazd, transport firmowy czy zakwaterowanie, szczególnie w przypadku osób z mniejszych miejscowości i cudzoziemców komentuje Weronika Ziętara Branch Manager, Gi Group.
Hierarchia tych czynników różni się jednak w zależności od regionu. W miejscowościach, gdzie liczba ofert pracy jest ograniczona, większe znaczenie mają stabilność zatrudnienia, stała liczba godzin oraz bliskość zakładu. Często to właśnie te elementy, wraz z atmosferą w zespole i relacjami z przełożonymi, przeważają nad wyższymi stawkami oferowanymi w dalszej okolicy. Natomiast w regionach o niskim bezrobociu i dużej koncentracji przedsiębiorstw, gdzie konkurencja o pracowników jest silniejsza, kandydaci zwracają większą uwagę na benefity, możliwości rozwoju, stabilność zakładu czy komfort dojazdu.
Na tle zróżnicowanych stawek płacowych w branżach produkcyjnej i logistycznej, raport Gi Group „Wynagrodzenia pracowników fizycznych w produkcji i logistyce” pokazuje, że równie istotne jak wysokość zarobków jest to, w jaki sposób wynagrodzenie jest skonstruowane. W większości przypadków składa się ono z podstawy oraz premii, przy czym pracownicy coraz częściej zwracają uwagę na proporcje między tymi elementami.
Z badania wynika, że ponad 79% ankietowanych preferuje wyższą podstawę wynagrodzenia przy mniejszej liczbie dodatków, uznając takie rozwiązanie za bardziej przewidywalne i dające stabilizację finansową. Jedynie 13,1% respondentów skłonnych jest zaakceptować niższą podstawę w zamian za możliwość uzyskania wyższych premii. Preferencje te są podobne wśród kobiet i mężczyzn, choć nieco częściej na model wynagrodzenia z niższą podstawą i wyższymi premiami decydują się mężczyźni (14,4%) niż kobiety (11,1%). Największą otwartość na takie rozwiązanie wykazują osoby w wieku 41–50 lat (17,2%) oraz pracownicy z wynagrodzeniem w przedziale 6 000–8 000 zł netto miesięcznie.
- Coraz większy nacisk na stały, przewidywalny element wynagrodzenia to sygnał, że pracownicy fizyczni oczekują większego bezpieczeństwa finansowego. Premie pozostają ważne, ale nie są głównym czynnikiem decydującym o atrakcyjności oferty pracy. Dla firm to wyraźna wskazówka, by konstruując systemy płac, zwracać uwagę nie tylko na motywacyjny charakter dodatków, ale przede wszystkim na przewidywalność dochodu, której dziś oczekują zatrudnieni wyjaśnia Agnieszka Żak, Dyrektor Regionalna, Gi Group.
Poza poziomem płac duży wpływ na atrakcyjność ofert pracy w produkcji i logistyce mają benefity pozapłacowe, które w większości przedsiębiorstw stały się stałym elementem systemu wynagradzania. Pracodawcy coraz częściej traktują je nie jako dodatek wizerunkowy, ale jako realne narzędzie wspierające rekrutację i utrzymanie pracowników w warunkach rosnącej konkurencji kadrowej.
Najbardziej popularne świadczenia obejmują pakiety medyczne i grupowe ubezpieczenia na życie, które pojawiają się w niemal 100% analizowanych ofert. Wysoki odsetek pracodawców (60%) zapewnia również transport pracowniczy lub dopłaty do dojazdów, co ma szczególne znaczenie w przypadku zakładów zlokalizowanych poza dużymi miastami. Co druga oferta zawiera także posiłki pracownicze, a około 40% firm oferuje programy poleceń pracowniczych. Rzadziej pojawiają się benefity o charakterze sezonowym, takie jak paczki świąteczne, dodatkowe dni wolne czy karty przedpłacone – 30%.
- W branżach produkcyjnej i logistycznej firmy koncentrują się przede wszystkim na świadczeniach o charakterze użytkowym, które mają realną wartość dla pracowników. Dominują benefity ułatwiające codzienne funkcjonowanie i zwiększające bezpieczeństwo pracy, takie jak transport, posiłki czy opieka medyczna. W warunkach pracy zmianowej tego typu wsparcie staje się nie tylko dodatkiem, ale elementem wpływającym na stabilność zatrudnienia i zaangażowanie zespołów komentuje Anna Wesołowska, Dyrektor Zarządzająca, Gi Group.
Warto również zauważyć, że oczekiwania wobec benefitów są zróżnicowane w zależności od wieku i doświadczenia zawodowego. Dla starszych pracowników priorytetem pozostaje stabilność i ochrona zdrowia, natomiast młodsze pokolenia częściej poszukują rozwiązań wspierających rozwój zawodowy, elastyczność i równowagę między pracą a życiem prywatnym. Niezależnie jednak od wieku, pracownicy coraz częściej postrzegają benefity jako nieodłączną część wynagrodzenia, a nie dodatkowy przywilej.
Źródło: www.etransport.pl