29.10.2026
Unijne regulacje napędziły klientów sieciom drobnicowym. Jesienna koniunktura dodatkowo powiększyła przesyłane potoki.
Od 1 lipca obowiązuje nakaz stosowania tachografów w lekkich samochodach dostawczych o dmc od 2,5 do 3,5 tony. Oznacza to, że kierowca może prowadzić dziennie 9 godzin (maksymalnie 10 godzin dwa razy w tygodniu) i musi wykonywać 45-minutowe przerwy po 4,5 godzinach jazdy.
Są to takie same reguły, jakim od lat podlegają kierowcy tirów. Nowe regulacje są częścią unijnego Pakietu Mobilności. Zniknęły "strzały” na jeden raz z Polski do Hiszpanii, ale maleje także oferta przewozowa. Zgromadzone przez TLP dane z Biura Transportu Międzynarodowego pokazują, że na koniec lipca było 36 045 wypisów na auta o dmc od 2,5 do 3,5 tony, co oznacza 1222 samochody mniej w stosunku do ostatniego dnia grudnia 2025 roku.
Ograniczenia w przejazdach ekspresowych wpłynęły na wzrost popytu na przewozy drobnicowe. – Szacuję, że po 1 lipca liczba zleceń realizowanych w międzynarodowym transporcie ekspresowym samochodami dostawczymi zmniejszyła się o około jedną trzecią. Nie oznacza to jednak, że o tyle spadł rzeczywisty popyt na transport towarów. Moim zdaniem jest to przede wszystkim efekt ograniczenia podaży samochodów dostawczych, ponieważ wielu przewoźników wycofało się z rynku międzynarodowego w związku ze zmianą przepisów – tłumaczy prezes zajmującej się szybkimi przewozami spółki TVM Paweł Kowalski.
Dalsza część artykułu na stronie www.logistyka.rp.pl