17.03.2026
Ubiegły tydzień zakończył się z hurtową ceną oleju napędowego na poziomie 6495 złotych netto za 1 m3 (dane Orlenu). To wartość, która właściwie przesądza przebicie na stacjach poziomu 8 złotych brutto za 1 litr. Jak natomiast rząd mógłby pomóc w tej sytuacji przewoźnikom? To bardzo dobre pytanie, odnoszące się do struktury cenowej paliwa.
W debacie politycznej, a także w mediach ogólnoinformacyjnych, dominuje pomysł tymczasowego obniżenia podatku VAT, zastosowany już w okresie 2022-2023. Problem jednak w tym, że taką ulgę odczuliby wyłącznie użytkownicy samochodów osobowych, podczas gdy przewoźnicy drogowi, odliczający pełen VAT od paliwa dla ciężarówek, w najmniejszym stopniu by tego nie odczuli. Dlatego organizacja „Transport i Logistyka Polska” wyszła z własną propozycją, mającą bardzo konkretny i łatwy do zrealizowania charakter.
Stowarzyszenie przewoźników zaproponowało wyraźne obniżenie lub nawet zawieszenie dwóch innych składników ceny paliwa. Mowa tutaj o opłacie paliwowej, zasilającej Krajowy Fundusz Drogowy oraz opłacie emisyjnej, zasilającej Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Podkreślono przy tym, że te dwa składniki ceny leżą w całkowicie suwerennej decyzji państwa polskiego i można by je obniżyć właściwie natychmiast, bez konieczności czekania na unijną akceptację. Dla porównania, wyraźne obniżenie lub nawet zawieszenie podatku akcyzowego mogłoby wymagać zgody Komisji Europejskiej, co najprawdopodobniej skomplikowałoby cały proces, rozciągając go w czasie. Wszystko dlatego, że kraje unijne podlegają regulacjom w zakresie minimalnej stawki akcyzy.
Jaką zmianę przyniosłoby natomiast zawieszenie opłaty paliwowej i opłaty emisyjnej? Za punkty wyjścia możemy przyjąć średnią cenę oleju napędowego na polskich stacjach z 14 marca 2026, czyli minionej soboty. Wynosiła ona 7,64 złotego brutto za 1 litr. Z tego 56 groszy stanowiła opłata paliwowa, a kolejne 10 groszy stanowiła opłata emisyjna. Łącznie mowa więc o 66 groszach, które można by odjąć od ceny oleju napędowego. Wówczas średnia cena na stacjach powinna spaść do poziomu minimalnie poniżej 7 złotych brutto za 1 litr. Nadal byłaby to duża kwota, ale przewoźnicy na pewno by taką różnicę odczuli. W końcu przełożyłoby się to na około 15-20 złotych brutto oszczędności na każde 100 przejechanych kilometrów.
Pełen apel organizacji „Transport i Logistyka Polska”, oficjalnie przekazany Ministerstwu Infrastruktury, możecie znaleźć pod tym linkiem. Obejmuje on też propozycje tymczasowego obniżenia stawek w systemie e-TOLL oraz bezpośredniego wsparcia finansowego dla firm.
źródło: www.40ton.net