Paszport z Senegalu, pobyt z Hiszpanii, C+E z Litwy, karta z Francji i zestaw na eksport

25.08.2026

Oto najnowsza historia z cyklu „eksport ciężarówek z Europy”. Tym razem w roli głównej wystąpił zestaw o duńsko-holenderskim pochodzeniu, prowadzony do Afryki z użyciem podrobionych dokumentów.

Renault Premium z naczepą kurtynową zostało zatrzymane do rutynowej kontroli na autostradzie A7 pod miastem Drachten. Głównym obiektem weryfikacji natychmiast stały się kwestie formalne, a kierowca okazał dokumenty pochodzące… z sześciu różnych krajów. Ciągnik miał bowiem eksportowe rejestracje z Danii, naczepa eksportowe tablice z Holandii, a kierowca dysponował paszportem z Senegalu, prawem pobytu z Hiszpanii, prawem jazdy z Litwy oraz kartą kierowcy z Francji.

Sama ta mieszanka nie byłaby problemem, gdyby tylko wszystkie dokumenty okazały się prawdziwe. Tymczasem, jak stwierdziła holenderska policja, litewskie „prawo jazdy” było podrobione, a francuską kartę kierowcy wyrobiono właśnie na podstawie tego falsyfikatu. Do tego doszło podrobienie rejestracji duńskich oraz wygaśnięcie rejestracji holenderskiej.

Inaczej niż zwykle, policyjny komunikat na powyższy temat nie zakończył się wzmianką o żadnej konkretnej karze. W sprawie wszczęto bowiem szersze dochodzenie, a kierowcę zatrzymano i przekazano holenderskim służbom imigracyjnym. Te miały za zadanie ustalić dokładną tożsamość mężczyzny, wszak i w tym zakresie obawiano się oszustw oraz falsyfikatów, a dopiero potem miały się rozpocząć postępowania w trakcie opisanego złamania przepisów.

źródło: www.40ton.net