Pensje w logistyce rosną, a pracowników brakuje. Kierowcy zarobią nawet 55 zł za godzinę

01.06.2026

W logistyce stawki godzinowe różnią się w zależności od stanowiska – magazynierzy zarabiają 32–35 zł brutto, operatorzy 32–45 zł, a kierowcy dostaw nawet do 55 zł za godzinę. Na wynagrodzenia wpływają też premie i rosnące zapotrzebowanie na pracowników.

  • Logistyka zmaga się z niedoborem pracowników i wysoką presją rekrutacyjną. Według danych ManpowerGroup 68 proc. firm ma problemy z zatrudnieniem, szczególnie operatorów, kierowców i spedytorów.
  • Sezonowość pracy w logistyce się zmienia i staje się bardziej krótkoterminowa i elastyczna. Zamiast długich fal zatrudnienia pojawiają się krótkie „piki” związane z konkretnymi okresami sprzedaży, a firmy zatrudniają tylko na realne potrzeby.
  • Stawki w logistyce są zróżnicowane i zależą od stanowiska. Magazynierzy i pracownicy pomocniczy zarabiają 32–35 zł brutto za godzinę, operatorzy kompletacji 32-45 zł brutto za godzinę, a kierowcy dostaw mogą osiągać nawet do 55 zł brutto za godzinę.

Choć sezonowe wzrosty zatrudnienia w logistyce nie są nowością, ich charakter wyraźnie się zmienia. Zamiast wielomiesięcznych fal rekrutacyjnych rynek coraz częściej reaguje krótkimi, intensywnymi pikami związanymi z konkretnymi kategoriami sprzedaży i okresami zwiększonej liczby zamówień.

Wiosną wzrosty zapotrzebowania pojawiają się przede wszystkim w magazynach obsługujących serwisy związane z wymianą opon, asortymentem ogrodowym, w branży fashion przygotowującej zmianę kolekcji czy przy akcjach handlowych związanych z Dniem Dziecka. To właśnie tam w ciągu kilku tygodni liczba zamówień i wysyłek potrafi znacząco wzrosnąć.

- Od kwietnia obserwujemy wyraźnie większą aktywność klientów z branży logistycznej. Szczególnie dużo dzieje się w Polsce centralnej, gdzie koncentruje się wiele dużych centrów magazynowych, ale bardzo aktywny pozostaje również Śląsk. Tylko od początku kwietnia zatrudniliśmy ponad 200 nowych osób – mówi Justyna Lach, dyrektor linii Progres HR Logistics w Grupie Progres.

Według analiz Grupy Progres liczba zleceń dla sektora logistycznego wzrosła w tym roku o około 20 proc. rok do roku. Dane GUS pokazują z kolei skalę potrzeb tej branży. Na koniec III kwartału 2025 r. sektor transportu i gospodarki magazynowej oferował 11,8 tys. wolnych miejsc pracy i był drugim po przetwórstwie przemysłowym obszarem gospodarki z największą liczbą wakatów. Jednocześnie udział branży w ogólnej liczbie wolnych miejsc pracy wzrósł o 14,3 pkt proc.

  • magazynierów,
  • operatorów kompletacji zamówień,
  • pracowników pakujących przesyłki e-commerce,
  • osób do inwentaryzacji,
  • pracowników pomocniczych przy rozładunku kontenerów,
  • kierowców dostaw miejskich,
  • osób obsługujących automaty paczkowe i punkty odbioru – szczególnie w miejscowościach turystycznych.

Pojawiają się również oferty dla studentów i osób rozpoczynających karierę, m.in. na stanowiska asystentów działów logistyki czy płatne praktyki letnie. W wielu przypadkach doświadczenie nie jest wymagane.

Braki kadrowe, rosnące koszty i trudności w rekrutacji. Firmy w logistyce pod presją

Największe zapotrzebowanie dotyczy obecnie osób do prostych prac operacyjnych i wsparcia procesów magazynowych. Firmy poszukują:

Firmy nie mają jednak łatwo. Z raportu ManpowerGroup „Dokąd zmierzasz logistyko? Edycja 2026” wynika, że 68 proc. organizacji w ciągu ostatnich 6 miesięcy miało wyzwania ze znalezieniem nowych pracowników.

Największe trudności dotyczyły zrekrutowania operatorów wózków lub maszyn - mówi o tym 88 proc. firm, a także kierowców (72 proc.) i spedytorów (51 proc.). Dalej firmy wspominają o trudnościach w obsadzaniu stanowisk dla pracowników niewykwalifikowanych (48 proc.), obsługi klienta (44 proc.) oraz działu IT (42 proc.).

Najczęściej wskazywanymi barierami w rekrutacji pozostają rosnące koszty zatrudnienia - dla 60 proc. respondentów stanowią one duży lub bardzo duży problem. Na kolejnych miejscach znalazły się zbyt wysokie oczekiwania finansowe kandydatów (53 proc.) oraz niedobór wymaganych kompetencji - zarówno miękkich (45 proc.), jak i twardych (43 proc.). Firmy zwracają także uwagę na dużą konkurencję o pracownika (43 proc.) oraz trudności w pozyskiwaniu osób gotowych do pracy zmianowej (43 proc.). Co trzecia organizacja przyznaje dodatkowo, że na rynku po prostu brakuje dostępnych kandydatów (32 proc.).

Elastyczne formy zatrudnienia są popularne. Najczęściej stosuje się pracę w niepełnym wymiarze (wskazanie ponad 40 proc. firm) oraz zatrudnienie tymczasowe (37 proc.). Rzadziej firmy decydują się na outsourcing (25 proc.) i contracting (15 proc.).

W większości organizacji udział elastycznych form zatrudnienia jest umiarkowany - dla blisko 40 proc. stanowią one mniej niż 10 proc. ogółu zatrudnienia, a dla podobnej grupy mieszczą się w przedziale 10-30 proc.

Pracodawcy akcentują przede wszystkim korzyści operacyjne - większą zwinność działania i lepsze dopasowanie zasobów do zmieniających się potrzeb. Niemal połowa respondentów wskazuje również na ich znaczenie w przyciąganiu oraz utrzymaniu pracowników.

Agnieszka Zielińska, dyrektor Polskiego Forum HR, zaznacza, że Polska na tle Europy wciąż przechodzi ewolucję w podejściu do elastyczności.

- Choć w logistyce wskaźniki są obiecujące, 42 proc. firm stosuje niepełny etat, a 37 proc. pracę tymczasową, to na tle dojrzałych rynków zachodnich, gdzie modele kontraktowe są standardem strategicznym, mamy wiele do nadrobienia. W Polsce w formie pracy tymczasowej pracuje niespełna 1 proc. zatrudnionych, w przeliczeniu na pełne etaty, podczas gdy średnia unijna wynosi 2 proc. - komentuje Agnieszka Zielińska.

- Musimy mieć na uwadze wyzwania, które niesie demografia i rosnące oczekiwania kandydatów w obszarze work-life balance. Szacuje się, że z sektora transportu, spedycji i logistyki w wyniku procesów demograficznych w ciągu dekady ubędzie około 150 tysięcy pracowników. Przygotowanie się na ten deficyt wymaga wyjścia poza logistykę procesów. Kluczowe będzie budowanie kultury organizacyjnej uwzględniającej potrzeby pracowników, rosnącą potrzebę elastyczności i wykorzystanie technologii. Firmy muszą zainwestować w cyfrowe narzędzia oraz kompetencje liderskie, pozwalające efektywnie zarządzać miksami talentów, czyli pracownikami stałymi, tymczasowymi i kontraktowymi - dodaje Zielińska.

Stawki w logistyce rosną. Magazynierzy i kierowcy mogą zarabiać nawet 55 zł za godzinę

Stawki w logistyce zależą od rodzaju stanowiska i lokalizacji. Według danych grupy Progres magazynierzy mogą liczyć na wynagrodzenia rzędu 33–35 zł brutto za godzinę, pracownicy pomocniczy otrzymują zwykle od 32 do 35 zł brutto, operatorzy kompletacji od 32 do 45 zł, a kierowcy dostaw miejscami osiągają stawki sięgające 55 zł za godzinę wraz z premiami za kursy i dodatkowe godziny pracy.

W przypadku części ofert pojawiają się również bonusy frekwencyjne dla osób deklarujących dostępność przez cały okres realizacji projektu.

- Największą popularnością cieszą się oferty związane z kompletacją towarów i prostymi pracami magazynowymi. Kandydaci coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na stawkę, ale również na długość projektu. Im dłuższe zlecenie i bardziej przewidywalny harmonogram, tym większe zainteresowanie ofertą – podkreśla Justyna Lach.

Sama sezonowość również zmienia dziś swój charakter. Firmy coraz rzadziej utrzymują rozbudowane zespoły „na zapas”, a zatrudnienie jest precyzyjnie dostosowywane do rzeczywistego wolumenu zamówień.

- Piki nadal są bardzo wyraźne, ale trwają krócej niż kiedyś. Klienci zamawiają pracowników tylko na okres zwiększonej liczby dostaw. Zatrudnienie jest dziś znacznie bardziej elastyczne i dużo mocniej powiązane z realnym zapotrzebowaniem operacyjnym – dodaje Justyna Lach.

Nowe przepisy zmieniają podejście do pracy sezonowej

Na decyzje kandydatów coraz mocniej wpływają również zmiany prawne obowiązujące od 2026 roku. Osoby podejmujące pracę sezonową zaczęły uważniej przyglądać się formie zatrudnienia i kwestii odprowadzania składek. Ma to związek z nowymi regulacjami, które umożliwiają wliczanie okresów przepracowanych na podstawie umów zlecenia do stażu pracy. Dla pracowników sezonowych może to mieć realne znaczenie – dłuższy staż przekłada się bowiem nie tylko na przyszłe uprawnienia pracownicze, ale także m.in. na wymiar urlopu czy dodatki stażowe.

To kolejny sygnał, że rynek pracy sezonowej stopniowo się zmienia. Choć krótkoterminowe projekty nadal odgrywają ważną rolę, coraz częściej liczy się nie tylko możliwość szybkiego zarobku, ale również korzyści, które mogą zaprocentować w dłuższej perspektywie.

źródło: www.plushr.pl