Pierwszy 2,5-tonowy Transit: 6 europalet, 350 kg ładowności i brak tachografu

22.05.2026

Czy po 1 lipca 2026 roku branża lekkiego transportu międzynarodowego faktycznie przesiądzie przesiądzie się na znacznie mniejsze pojazdy, takie jak Piaggio Porter lub Fiat Doblo, czy może na drogach zaroi się od pełnowymiarowych busów z dodatkowo zaniżonym DMC? To pytanie można sobie zadawać patrząc na Forda Transita z firmy ITS System.

Jak wiadomo, od 1 lipca samochody o DMC powyżej 2,5 tony, wykonujące transport międzynarodowy, będą podlegały obowiązkowi stosowania tachografów. Dlatego już w ubiegłym miesiącu firma ITS System zapowiedziała wprowadzenie do oferty bardzo specyficznej wersji Forda Transita. Miał to być pojazd z DMC obniżonym do 2,5 tony i dzięki temu zwolniony z tachografowego obowiązku. Wczoraj pokazano natomiast pierwsze zdjęcia takiego pojazdu i to właśnie je możecie zobaczyć przy tekście.

Bazą całej konfiguracji jest pełnowymiarowy Ford Transit, ten sam model, który dotychczas powszechnie rejestrowany był na 3,5 tony. Do tego założono dachową kabinę sypialną oraz burtowo-plandekową zabudowę (na zdjęciach jeszcze bez plandeki). Poza tym uwagę zwraca niewielka długość tej zabudowy oraz bardzo krótki zwis tylny. Wynika to z faktu, że mamy tutaj miejsce na zaledwie 6 europalet, zmniejszone po to, by ograniczyć masę własną pojazdu.

Zasadnicze pytanie jest oczywiście takie, ile wynosi tutaj ładowność? Firma ITS System podaje, że w wersji maksymalnie odchudzonej można zejść do 2 ton masy własnej i około 500 kilogramów ładowności. Niemniej egzemplarz ze zdjęć ma być nieco cięższy, ważąc 2,15 tony, a więc pozostawiając około 350 kilogramów legalnej ładowności. W praktyce może to więc zapowiadać niekończące się przeładowywanie i wstęp do zupełnie nowego rozdziału w niekończącej się opowieści pod tytułem „nieuczciwa konkurencja na rynku”. 

Dla porównania dodam, że wspomniane na wstępie maleństwa – takie jak Fiat Doblo Work-Up lub Piaggio Porter NP6 – pozwalają zmieścić się w 2,5 tony i pozostawić nawet 800-900 kilogramów realnej ładowności. W ich przypadku problem jest jednak taki, że pojazdy te są w stanie zapewnić ledwie minimum komfortu w trasie oraz mają bardzo małe, słabe silniki.

źródło: www.40ton.net