04.03.2026
Na trasie S8 odbył się ostatnio pościg za osobową Toyotą oraz towarzyszącym jej, dostawczym Mercedesem. W obu pojazdach znajdowali się złodzieje ładunków, których specjalnością było rozcinanie plandek, włamywanie się do pojazdów i kradzież cennych towarów.
Jak dowiadujemy się z komunikatu Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, cała sprawa była poprzedzona ponad półrocznym dochodzeniem. Funkcjonariusze z wydziałów kryminalnych, z kilku komend na terenie województwa mazowieckiego oraz łódzkiego, rozpracowywali w nim kradzieże z samochodów ciężarowych, dokonywane przy trasach A2 oraz S8. Łupem zwykle padał przy nich sprzęt RTV oraz AGD, a więc łatwo sprzedawalne towary o wysokiej wartości.
W oparciu o wyniki tego dochodzenia udało się ustalić czas i miejsce kolejnej kradzieży tego typu. Miała się ona odbyć na terenie MOP-u Krze przy trasie S8, między Mszczonowem a Warszawą, oczywiście pod osłoną nocy. Funkcjonariusze namierzyli przy tym dwa pojazdy, którymi poruszali się przestępcy już po dokonaniu kradzieży i wydali im sygnały do zatrzymania. Następnie doszło do pościgu, w ramach którego przestępcy wykazali się dużą determinacją. Osobowa Toyota, którą poruszało się trzech podejrzanych, próbowała zepchnąć radiowozy z drogi, ale szybko wpadła w poślizg i zatrzymała się na pasie zieleni. Za to dostawczy Mercedes uciekał aż w okolice Nadarzyna, dopiero tam celowo uderzając w radiowozy. Następnie prowadzący go mężczyzna wyskoczył z jadącego pojazdu, przeskoczył przez barierki rozdzielające jezdnię i przebiegł między jadącymi z naprzeciwka samochodami.
Policjantom udało się zatrzymać całą trójkę jadącą Toyotą. Okazali się to mężczyźni w wieku 38, 43 oraz 50 lat, obywatele Polski. Każdemu z nich postawiono zarzuty kradzieży z włamaniem, za co przed sądem może grozić do 10 lat pozbawienia wolności. Kierującego Mercedesem ująć się nie udało, gdyż pieszy pościg po trasie S8, wśród przejeżdżających samochodów był zbyt niebezpieczny. Dlatego mężczyzna jest obecnie poszukiwany. Zabezpieczono jednak jego pojazd, a wraz z nim 16 skradzionych telewizorów, pochodzących z jednej z okradzionych ciężarówek.
W komunikacie pojawiła się też istotna informacja dotycząca sposobu działania przestępców. Jak ustalili policjanci, przestępcy mieli w zwyczaju poruszać się po parkingach samym tylko autem osobowym, zwracającym mniejszą uwagę. Wtedy też nacinali plandeki i sprawdzali zawartość pojazdów. Dopiero po zauważeniu cennego łupu, nadającego się do kradzieży, kontaktowali się ze wspólnikiem, który prowadził auto dostawcze. Przyjeżdżał on wówczas we wskazane miejsce i przestępcy rozpoczynali nielegalny przeładunek. Ponadto zabezpieczone przy przestępcach urządzenia wskazywały na wykorzystywanie przez nich komunikacji radiowej.
Dzięki trwającej od ponad pół roku żmudnej pracy operacyjnej grodziskich policjantów, zatrzymane zostały trzy osoby, które dokonywały kradzieży z włamaniem do naczep samochodów ciężarowych. Ich łupem padał sprzęt RTV i AGD. Podczas zatrzymania odzyskanych zostało 16 telewizorów. Sprawcy działali na terenie MOP-ów w garnizonie stołecznym, mazowieckim i łódzkim. Mężczyźni usłyszeli zarzuty, które zagrożone są karą nawet 10 lat więzienia.
Grodziscy kryminalni od dłuższego czasu rozpracowywali grupę osób włamujących się do pojazdów typu „TIR”, zaparkowanych w miejscach obsługi podróżnych w pobliżu autostrady A2 i drogi ekspresowej S8. Sposób działania sprawców był zawsze taki sam. Typowali oni miejsca, gdzie parkuje najwięcej samochodów ciężarowych. Pod osłoną nocy nacinali plandeki naczep i weryfikowali przyszły łup. Jeśli okazał się wartościowy, przekazywali swoje położenie wspólnikowi. Ten zjawiał się na miejscu autem dostawczym, do którego ładowano skradziony towar.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego grodziskiej komendy we współpracy z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi ustalili miejsce kolejnego przestępstwa, które miało być dokonana na terenie sąsiedniego powiatu. Do działań na MOP Krze Duże zaangażowani zostali również funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie. Sprawcy mieli przemieszczać się autem osobowym i busem.
Błyskawicznie namierzono oba pojazdy, które poruszały się trasą S8 w kierunku Warszawy. Kierujący nie reagowali na wydawane przez policjantów sygnały do zatrzymania. Rozpoczął się pościg. Kierowca osobowej toyoty próbował zepchnąć z drogi radiowozy, ale sam wpadł w poślizg i zatrzymał się na pasie zieleni. Z auta wydostało się trzech mężczyzn, którzy rozbiegli się w różnych kierunkach. Dzięki zaangażowanym w akcję policjantom z województwa łódzkiego dokonano zatrzymania całej trójki. Okazało się, że są to obywatele Polski w wieku 38, 43 i 50 lat.
Kierujący busem kontynuował ucieczkę aż do Nadarzyna, gdzie postanowił celowo doprowadzić do kolizji z dwoma radiowozami, by wyeliminować je z pościgu. Kilkaset metrów dalej wyskoczył z jadącego jeszcze auta i przeskoczył przez barierki na przeciwległe pasy ruchu, omal nie wpadając pod pędzące samochody. Z uwagi na duże natężenie ruchu z tego kierunku pościg okazał się niemożliwy. Mężczyzna jest poszukiwany.
W porzuconym busie policjanci znaleźli 16 skradzionych telewizorów. Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, za które odpowiedzą przed sądem. Za te przestępstwa grozi im nawet po 10 lat pozbawienia wolności.
źródło: www.40ton.net