10.09.2026
Polskie firmy transportowe okazują się wyjątkowo wiernymi klientami. Taki wniosek wypłynął z badania przeprowadzonego przez firmę konsultingową Bain & Company wśród przewoźników z pięciu dużych europejskich rynków.
Badanie pod hasłem European Truck Market Outlook 2026 miało sprawdzić nastroje zakupowe wśród firm transportowych z Francji, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Pytano między innymi o to, czy przewoźnicy poleciliby posiadane pojazdy innym osobom, czy planują przesiadkę na inne marki, a także czy wykazują zainteresowanie ciężarówkami z Chin.
Jeden z ogólnych wyników jest taki, że firmy transportowe wykazują coraz mniejsze zadowolenie z posiadanych pojazdów. Wskaźnik Net Promoter Score (NPS) – mówiący o tym, czy dana firma poleciłaby posiadane pojazdy innym osobom – wykazał znaczący spadek w stosunku do poprzedniej edycji badania, przeprowadzonej w 2022 roku. Cztery lata temu wskaźnik NPS wynosił 34. Za to w najnowszej edycji badania wskaźnik ten spadł do zaledwie 13. Mówiąc więc krótko, zadowolonych posiadaczy nowych ciężarówek jest coraz mniej.
Czy oznacza to, że firmy transportowe częściej będą zmieniały dostawców pojazdów? Tutaj dochodzimy do szczególnie ciekawej części badania, której przyjrzymy się w rozbiciu na kraje. Wyróżniają się tu przewoźnicy z Polski, okazujący się najbardziej lojalnymi klientami z przebadanej piątki. Tylko 24 procent z nich stwierdziło, że przy kolejnych zakupach prawdopodobnie sięgnie po inną markę. Dla porównania, wśród firm z Francji aż 45 procent wyraziło taką gotowość. W Wielkiej Brytanii było to 38 procent, we Włoszech 36 procent, a w Niemczech 31 procent. Jednocześnie rekordowo duży odsetek polskich firm, wynoszący aż 48 procent, określił przesiadkę na inną markę jako mało lub bardzo mało prawdopodobną.
Ciekawym tematem z badania okazały się też ciężarówki chińskie. Tutaj firma Bain & Company dostrzegła ogromny rozdźwięk między poszczególnymi rynkami. Dla przykładu, przewoźnicy z Wielkiej Brytanii wyrazili w ankietach dwukrotnie większe zainteresowanie chińskimi ciężarówkami niż firmy z Polski lub z Niemiec. Zauważono też, że najmniejsze zainteresowanie produktami z Chin występuje wśród małych firm dysponujących jedną ciężarówką. Można więc powiedzieć, że kierowcy-przewoźnicy są najmniej skorzy, by zaufać producentom z Dalekiego Wschodu. Co musiałoby się natomiast wydarzyć, by „chińczyki” przebiły się na rynku? Wśród kluczowych czynników znalazła się cena – jak stwierdziło 61 procent ankietowanych, czyli ponad połowa firm, ciężarówki z Chin powinny być od 10 do 30 procent tańsze od europejskich.
Źródło: www.40ton.net