Polskie ciężarówki tracą europejski rynek

25.05.2026

Rzeczpospolita: W pierwszym kwartale 2026 r. zakończyło działalność niemal tyle firm transportowych, co w całym ubiegłym roku. 


Jak podaje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD), w pierwszym kwartale 2026 r. działalność zakończyły 1234 firmy. – To prawie tyle, ile w całym roku ubiegłym. Sądzę, że to się będzie pogłębiać, bo sytuacja w branży jest zła – ocenił dyrektor Departamentu Transportu ZMPD Piotr Mikiel.

(…) Dotąd problemem była wojna w Ukrainie, teraz jest nim sytuacja na Bliskim Wschodzie. W marcu eksperci PKO BP ostrzegali, że jeśli doszłoby do osłabienia gospodarczego w Europie w następstwie konfliktu, możliwy jest mocniejszy i bardziej długotrwały spadek popytu na usługi transportowe (…).

– Firmy się likwidują, więc zachęcamy, by zamiast tego ograniczały swój potencjał do kontrahentów, z którymi mają ugruntowane relacje. A jeśli mają poszukiwać zleceń na giełdzie transportowej, to lepiej, żeby sprzedali samochód i przestali się szarpać – mówi Jan Buczek, prezes ZMPD. Bo giełda – zdaniem Buczka – to miejsce sprzedających zlecenia transportowe licznych firm, które nie mają uprawnień do wykonywania usług transportowych. – Tylko biorą za to pieniądze, wydłużają łańcuch zobowiązań i w ten sposób przejadają się nasze zyski – uważa Buczek. 

Prezes ZMPD wskazuje też mnożące się zatory płatnicze. Jednym z postulatów Zrzeszenia jest skrócenie obligatoryjnego terminu rozliczania za wykonywanie zlecenia przewoźnikowi do 30 dni. – Pośrednicy przetrzymują nasze pieniądze do 90 dni i dłużej, natomiast my musimy brać kredyt obrotowy dla utrzymania płynności i gotowości do wykonywania zleceń – dodaje Buczek.

Więcej w wydaniu Rzeczpospolitej z 25 maja 2026 r. oraz na portalu na pro.rp.pl.

źródło: www.zmpd.pl