Port Antwerp-Bruges ze spadkiem pełnych kontenerów

26.10.2026

Rosnąca nierównowaga między importem a eksportem zmienia strukturę przełądunków w jednym z największych europejskich portów. Coć część segmentów notuje odbicie, słabszy popyt na towary przemysłowe i konieczność przemieszczania pustych kontenerów stawaja przed operatorami logistycznymi i przewoźnikami nowe wyzwanie.

Wyniki jednego z największych europejskich portów pokazują, że wzrost liczby przeładowanych kontenerów nie musi oznaczać większego ruchu towarowego. W Antwerp-Bruges rośnie przede wszystkim obsługa pustych jednostek, podczas gdy słabnie eksport i spadają przeładunki towarów przemysłowych. Zmiany te mogą wpływać także na organizację przewozów drogowych w Beneluksie.

Port Antwerp-Bruges zakończył pierwsze dziewięć miesięcy 2026 r. z przeładunkami niższymi o 0,8 proc. niż rok wcześniej. Jednocześnie segment kontenerowy odnotował wzrost o 1,2 proc., osiągając 10,4 mln TEU. Za poprawą nie stoi jednak zwiększony przepływ towarów. Liczba pustych kontenerów wzrosła aż o 11,7 proc., podczas gdy pełnych jednostek było o 1,3 proc. mniej. W ujęciu tonażowym przeładunki kontenerowe spadły o 0,6 proc., co pokazuje, że większa liczba obsługiwanych kontenerów nie przełożyła się na wzrost masy przewożonych ładunków.

Zarząd portu wskazuje na pogłębiającą się nierównowagę między importem a eksportem. Rosnący napływ towarów przy słabszym eksporcie zwiększa potrzebę przemieszczania pustych kontenerów, szczególnie w kierunku Azji. Zjawisko to ma znaczenie dla operatorów logistycznych oraz przewoźników obsługujących zaplecze portowe. Większe zapotrzebowanie na relokację pustych jednostek nie oznacza bowiem automatycznie większej liczby przewozów z ładunkiem, a nierównowaga kierunków może utrudniać organizację transportów powrotnych.

Mimo tych problemów trzeci kwartał przyniósł poprawę sytuacji w segmencie kontenerowym. Po trudniejszym pierwszym półroczu, na które wpływały między innymi strajki, niekorzystne warunki pogodowe i zakłócenia operacyjne, od sierpnia przeładunki zaczęły rosnąć. Wynik trzeciego kwartału był najlepszy od końca 2020 r. Odbicie nie objęło jednak wszystkich rodzajów ładunków.

Szczególnie trudna pozostaje sytuacja w segmencie drobnicy konwencjonalnej, gdzie przeładunki spadły o 16,6 proc. Największy wpływ miała obsługa żelaza i stali, której wolumen zmniejszył się o 17,5 proc. Port wiąże te wyniki ze słabym popytem europejskiego przemysłu, wysokimi kosztami energii oraz ograniczeniami handlowymi. Spadki w tym segmencie wskazują na utrzymującą się presję na transport towarów przemysłowych, istotnych również dla przewozów drogowych.

Odmiennie wygląda sytuacja w transporcie RoRo, gdzie przeładunki zwiększyły się o 5,5 proc. Wzrost napędzała przede wszystkim obsługa nowych samochodów, których liczba wzrosła o 9,3 proc., do 2,56 mln pojazdów. Szczególnie zwiększył się import z Chin i Japonii. Zmiany widoczne są również w europejskich kierunkach przewozów. Ruch RoRo wzrósł w relacjach z Irlandią i Skandynawią, natomiast zmniejszył się na kierunkach brytyjskim i iberyjskim.

Dla polskich przewoźników i spedytorów obsługujących porty Antwerpii i Zeebrugge istotne są przede wszystkim zmiany w strukturze ładunków oraz kierunkach ich przepływu. Rosnąca liczba pustych kontenerów, słabszy eksport i ograniczenie przeładunków przemysłowych mogą wpływać na zapotrzebowanie na określone usługi transportowe. Dane portowe nie pozwalają jednak stwierdzić, jak zmieniła się liczba zleceń dla przewoźników drogowych. Pokazują natomiast, że mimo poprawy wyników kontenerowych europejski handel i logistyka nadal mierzą się z nierównowagą ładunkową i słabszą aktywnością części przemysłu.

Źródło: www.etransport.pl