30.01.2026
Zarząd Morskiego Portu Gdynia również opublikował dziś podsumowanie 2025 roku w przeładunkach. Po raz pierwszy w historii gdyńskiego portu przeładunki kontenerów przekroczyły 1 mln TEU. Niemniej jednak sumaryczne przeładunki spadły o 4,4%.
Zarząd Morskiego Portu Gdynia podał, że w 2025 roku w porcie obsłużono łącznie 25,7 mln ton ładunków. To o 4,4% mniej w porównaniu do wyniku z 2024 roku, kiedy obsłużono 26,9 mln ton, i o 12,6% mniej niż w 2023 (29,4 mln ton). Spadek ogólnych przeładunków port przypisuje niższym wolumenom w segmencie węgla i koksu, co stało się w 2025 roku udziałem wszystkich polskich portów. Dodatkowo w komunikacie ZMPG zaznacza, że "zmiany wolumenów w poszczególnych grupach ładunkowych wynikały w dużej mierze z uwarunkowań rynkowych i geopolitycznych, a nie z ograniczeń infrastrukturalnych czy operacyjnych portu."
W Gdyni spadły również przeładunki zbóż. Port uzasadnia to sytuacja rynkową – niskim cenom zbóż, które ograniczyły opłacalność eksportu dla polskich producentów. Część plonów pozostała więc w kraju i czeka na lepsze warunki sprzedaży. ZMPG wspomina także o ponownym uruchomieniu portów czarnomorskich, co ograniczyło tranzyt ukraińskich zbóż przez polskie porty.
Wzrosła grupa określana jako "inne masowe", w której mieszczą się m.in. nawozy, kruszywa, produkty chemiczne i wybrane artykuły spożywcze. Sporo więcej było także drobnicy, w szczególności ro-ro – tutaj przeładunki wzrosły o ponad 18%, co port przypisuje rozwojowi siatki połączeń, m.in wprowadzenia nowego połączenia Finnlines i wprowadzenia dodatkowej jednostki na linii Gdynia–Södertälje, obsługiwanej przez Lakeway Link.
Wyraźnie wzrosły przeładunki kontenerów. Już w 2024 roku Port Gdynia zbliżył się do granicy 1 mln TEU osiągając wynik 986 tys. TEU – do przekroczenia miliona zabrakło dosłownie jednego średniej wielkości kontenerowca. W 2025 roku nie brakowało już niczego: przeładunki kontenerów w Gdyni wzrosły o 5,27% i przekroczyły wspomnianą barierę, zatrzymując się na wyniku 1,04 mln TEU.
Wynik jest tym bardziej zadowalający, że udało się go osiągnąć nawet pomimo trwającego remontu Nabrzeża Helskiego, na którym operuje jeden z gdyńskich terminali kontenerowych – Baltic Container Terminal.
Wzrost obsługi ładunków skonteneryzowanych port przypisuje m.in. uruchomieniu nowych serwisów i zmianom w globalnych siatkach połączeń, dzięki którym w Gdyni zaczęły pojawiać się statki sojuszu Gemini Corporation, ONE czy MSC w ramach nowego serwisu bliskiego zasięgu. Port nie pomija także znaczenia oddania do użytku Obrotnicy nr 2, utworzonej dzięki relokacji doku PGZ Stoczni Wojennej w nowe miejsce. Dzięki niej do terminali kontenerowych w głębi kanału portowego, czyli BCT i GCT, mogą wpływać jednostki oceaniczne, o długości sięgającej 400 metrów.
– Port Gdynia działa w warunkach dynamicznie zmieniających się rynków i potrafi elastycznie odpowiadać na kierunki popytu. Koncentrujemy się na segmentach o rosnącym znaczeniu: drobnicy, kontenerach i przewozach ro-ro – przy jednoczesnym utrzymaniu zdolności obsługi ładunków masowych – podkreśla Piotr Gorzeński, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.
Stabilnie było w 2025 roku w finansach. Choć nie ma jeszcze ostatecznych danych, to Zarząd Morskiego Portu Gdynia spodziewa się wzrostu zysku netto o 2,5%.
– Przewidywany zysk netto za 2025 rok wyniesie 142 mln, o 2,5 procent więcej niż rok wcześniej. Jest to wynik lepszy niż zakładaliśmy – podaje Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezeska Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.
źródło: www.gospodarkamorska.pl