Porty morskie zwiększają przeładunki. Co dalej?

28.05.2026

Polskie port  morskie zwiększają przeładunki i coraz mocniej zaznaczają swoją pozycję w europejskich łąńcuchach dostaw. Dalszy rozwój będzie jednak zależał od sprawnego połączenia portów z zapleczem lądowym, w tym od transportu drogowego, magazynów i infrastruktury dostępowej.

Polskie porty morskie coraz wyraźniej zaznaczają swoją pozycję w europejskich łańcuchach dostaw, ale o ich dalszym rozwoju zdecyduje dostęp do zaplecza kolejowego i skuteczna integracja z transportem lądowym - oceniali uczestnicy debaty „Porty Morskie” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. Przedstawicielka Portu Gdańsk Katarzyna Szczycińska, wskazywała na rekordowe wyniki.

- W 2025 roku zamknęliśmy przeładunki na poziomie 80,4 mln ton, a Baltic Hub przekroczył 2,7 mln TEU, notując 23-procentowy wzrost rok do roku. Planowana rozbudowa terminala, w tym druga bocznica kolejowa, ma umożliwić wzrost przepustowości nawet do 7 mln TEU rocznie. To absolutny warunek sprawnego funkcjonowania portu dodała dyrektor Szczycińska.

O planach Portu Gdynia mówił Walery Tankiewicz.

- Port zewnętrzny jest projektem dojrzałym administracyjnie i czeka na rozstrzygnięcie partnerstwa publiczno prywatnego, podkreślając znaczenie drogi czerwonej i modernizacji linii 201. Celem jest wyprowadzenie ruchu towarowego poza aglomerację. Mamy wspólny cel - jak największy udział polskich portów w obsłudze polskiego handlu zagranicznego i tranzytu zaznaczył wiceprezes zarządu ds. infrastruktury Morskiego Portu Gdynia S.A.

Rozwój portów zachodnich opisywał Rafał Zahorski z Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

- W końcu polskie państwo zauważyło, że istnieje zachodnia Polska i porty w tym regionie. Projekt Półwyspu Pomerania w Świnoujściu działa jak alternatywa głębokowodna dla Gdańska. Porty morskie przynoszą do budżetu grubo ponad 100 mld zł. Warto w nie inwestować, także w kolej na Pomorzu Zachodnim podkreślił Zahorski.

Z kolei Agnieszka Hipś, prezes Clip Group, zwracała uwagę na skalę zmian zachodzących w portach.

- Nasze porty zmieniają swoje oblicze – jest rotacja nabrzeży, zmienia się struktura ładunków i rośnie ich rola w strumieniach dostępowych do Europy. Z większości regionów Polski intermodal (red. przewóz towarów wykorzystujący co najmniej dwie różne gałęzie transportu) do portów się nie opłaca, bo jest za blisko, a koszty dostępu do infrastruktury kolejowej są wciąż za wysokie oceniła Hipś, podkreślając ograniczenia długości pociągów do 750 metrów.

O skali inwestycji kolejowych mówił Marcin Mochocki z PKP PLK.

- Jednymi z najważniejszych inwestycji ostatnich lat była kompleksowa modernizacja stacji dostępowych do portów w: Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Świnoujściu. Projekty te wymagały wieloletniego planowania, a kolejnym kluczowym przedsięwzięciem jest modernizacja linii 201.To projekt strategiczny o wartości ponad 10 mld zł, który ma stworzyć zupełnie nową jakość kolejowego dostępu do portów Trójmiasta podkreślił.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że konkurencja na Bałtyku rośnie, ale współpraca portów i inwestycje w infrastrukturę dostępową są kluczowe dla wzmocnienia globalnej pozycji Polski w europejskiej logistyce. W Katowicach odbył się 18. Europejski Kongres Gospodarczy: jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń biznesowych w Europie Centralnej. Tegorocznym hasłem przewodnim konferencji była „Siła dialogu”. Tysiące uczestników trzydniowego kongresu - polityków, samorządowców, naukowców, przedstawicieli biznesu czy spółek Skarbu Państwa, dyskutowało o kluczowych szansach i wyzwaniach stojących przed polską gospodarką w pełnych geopolitycznej niepewności czasach.

źródło: www.etransport.pl