03.04.2026
Coraz szybciej ubywa firm transportowych. Branża domaga się systemowej pomocy i wskazuje najważniejsze dla niej zmiany.ZMPD zaapelowało do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o ratunek pogrążonej w kryzysie branży transportu drogowego. Zrzeszenie wylicza, że tylko w pierwszym kwartale ubyło netto ponad 800 firm posiadających licencję wspólnotową.
Z rejestrów zniknęło 1700 firm, ale w tym samym czasie przybyło 900 nowych. Całkowity ubytek to blisko jedna trzecia całorocznego ubytku z 2025 roku, zatem tempo wykruszania się firm przyspiesza. „Gwałtowny i niekontrolowany wzrost cen paliw doprowadził do bezprecedensowego wzrostu kosztów działalności przewoźników. Udział paliwa w kosztach operacyjnych osiągnął poziom, który uniemożliwia utrzymanie rentowności.”
Przedsiębiorcy wskazują na skumulowany efekt rosnących kosztów pracy i obciążeń publicznoprawnych, wzrostu opłat drogowych, rozszerzania sieci dróg płatnych oraz pogarszających się warunków prowadzenia działalności na rynku europejskim.
W nocy z 30 na 31 marca 2026 wszedł w życie przygotowany z prędkością światła projekt rządowy „Ceny paliwa niżej”. Rząd obniżył akcyzę 1,16 zł do 0,28 zł na litrze oleju napędowego oraz VAT z 23 do 8 proc. Rozporządzenia wprowadzające nowe stawki podatków są wprowadzone rozporządzeniem do 15 kwietnia (akcyza) i do 30 kwietnia) obniżka VAT). Po tym terminie Ministerstwo Finansów może opublikować nowe rozporządzenia.
Ministerstwo Energii publikuje maksymalne ceny paliw ciekłych na stacjach. Analitycy BM Reflex podkreślali 2 kwietnia, że „ceny benzyny w Polsce są aktualnie drugimi najniższymi w UE (po Malcie). Jeśli chodzi o olej napędowy Polska ma aktualnie siódme najniższe ceny tego paliwa w UE.”
Apelujący doceniają działania rządu, ale uważają je za niewystarczające. Twierdzą, że do ustabilizowania sytuacji potrzeba:
- wprowadzenia mechanizmów zwrotu części akcyzy od paliw wykorzystywanych w transporcie drogowym,
- systemowego działania poprawiającego płynność finansową przedsiębiorstw, w tym
wprowadzenie maksymalnych terminów płatności (tj. 30 dni),
- ograniczenia możliwości odliczania podatku VAT od niezapłaconych faktur.
Rząd polski nie jest jedyny w działaniach osłonowych. – W Europie dominują środki fiskalne i osłonowe, co może oznaczać, że rządy próbują najpierw amortyzować szok cenowy, zanim sięgną po twardsze restrykcje popytu. IEA pokazuje, że najpopularniejszym rozwiązaniem na świecie są dziś cięcia VAT, akcyzy i innych podatków paliwowych, a ten wzorzec szczególnie mocno widać właśnie w Europie – zaznacza analityk rynków finansowych CMC Markets Polska Daniel Kostecki.
Z kolei państwa Azji próbują zdusić zużycie paliw płynnych. – Sri Lanka wdrożyła system racjonowania paliwa oparty na kodach QR, limity dla aut i motocykli, zamykanie szkół i uczelni w środy oraz gaszenie części oświetlenia po 21 – wylicza Kostecki.
Dodaje, że Pakistan skrócił tydzień pracy sektora publicznego do 4 dni, czasowo zamknął szkoły i obniżył limity prędkości na autostradach, a Birma wprowadziła naprzemienne dni jazdy i racjonowanie paliwa. Na Filipinach ogłoszono stan kryzysu energetycznego, uruchomiono darmowe autobusy dla części pasażerów i połączono to z dopłatami dla transportu, rolników i rybaków. - W Bangladeszu, Tajlandii, Wietnamie i Indonezji pojawiają się z kolei praca zdalna, limity użycia i temperatury dla klimatyzacji, ograniczenia podróży urzędników i kampanie oszczędzania energii – wylicza ograniczenia Kostecki.
Obniżki cen paliw nie zyskały powszechnej aprobaty. Warsaw Enterprise Institute wskazuje, że cel nowych przepisów jest prosty: uchronić Polaków przed wyższymi rachunkami na stacjach paliw w okresie wzmożonego ruchu w związku ze zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi. „W dłuższym terminie, jeśli sytuacja na rynku wróci do normy, koncerny paliwowe z pewnością nie omieszkają odrobić sobie poniesionych strat, utrzymując wyższe ceny, jak to miało miejsce wielokrotnie przeszłości.”Polska uzależniona jest od importu ropy naftowej, więc WEI uważa za nieodpowiedzialne stymulowanie popytu na potencjalnie deficytowy surowiec. „Jeżeli dojdzie do faktycznych przerw w dostawach ropy do naszego kraju, to szybsze wyczerpanie się zapasów może mieć opłakane skutki.”
źródło: www.logistyka.rp.pl