02.11.2026
Ceny diesla w Polsce wzrosły ponad 30 proc., podczas gdy europejskie stawki frachtowe zwiększyły się o zaledwie 6,4 proc. Najnowsze dane TIMOCOM pokazują, że mimo utrzymującego się popytu na transport przewoźnicy nadal zmagają się z presją kosztową i ryzykiem spadku rentowności.
Europejski rynek transportowy utrzymuje wysoki popyt na przewozy, ale przewoźnicy nadal zmagają się z rosnącymi kosztami. W III kwartale 2026 r. ceny diesla w Polsce wzrosły o 30,1 proc. rok do roku, podczas gdy stawki oferowane na europejskim rynku spot zwiększyły się o 6,4 proc. Według najnowszego Barometru Transportowego TIMOCOM liczba ofert ładunków w Europie była w III kwartale 2026 r. o 4,9 proc. wyższa niż przed rokiem, choć w porównaniu z poprzednim kwartałem spadła o 13,9 proc. Oznacza to sezonowe osłabienie po bardzo mocnym pierwszym półroczu, kiedy wzrost liczby ofert wynosił odpowiednio 40,8 proc. w I kwartale i 23,8 proc. w II kwartale. Mimo spowolnienia popyt utrzymywał się powyżej poziomu z 2025 r. Udział ofert ładunków w Barometrze Transportowym wynosił 83 proc. w lipcu, 78 proc. w sierpniu i 84 proc. we wrześniu.
Jednocześnie pojawiły się pierwsze oznaki stabilizacji dostępności pojazdów. Liczba ofert wolnej przestrzeni ładunkowej na platformie TIMOCOM wzrosła o 4,8 proc. względem II kwartału, pozostając jednak o 2,7 proc. poniżej poziomu sprzed roku. Jak wyjaśnia Gunnar Gburek, przedstawiciel TIMOCOM, nie oznacza to automatycznie zwiększenia liczby ciężarówek na rynku. Przy wysokich cenach paliwa przewoźnicy częściej samodzielnie zgłaszają dostępne pojazdy, poszukując bardziej opłacalnych zleceń i ograniczając puste przebiegi. Największym problemem pozostaje jednak rozbieżność między kosztami prowadzenia działalności a cenami usług transportowych. Według przywołanych w raporcie danych Komisji Europejskiej średnia cena oleju napędowego w Polsce wzrosła w III kwartale o 30,1 proc. rok do roku. Podobne wzrosty odnotowano w Czechach (+34,2 proc.), Austrii (+33,2 proc.) i Francji (+35,5 proc.), a w Niemczech diesel podrożał aż o 40,7 proc.
Tymczasem ceny oferowane przez zleceniodawców na europejskim rynku spot zwiększyły się w tym samym okresie o 6,4 proc., a stawki oczekiwane przez przewoźników o 5,7 proc. W Niemczech wzrosty wyniosły odpowiednio 7 proc. i 6,4 proc. W 33. tygodniu roku, przypadającym na sierpień, średnie ceny oferowane przez zleceniodawców w Europie spadły do 1,50 euro za kilometr, osiągając sezonowe minimum.
TIMOCOM zwraca uwagę, że przewoźnicy mają ograniczone możliwości przenoszenia rosnących kosztów na klientów. W kontraktach długoterminowych szybkie podwyżki stawek są trudne do wprowadzenia, natomiast na rynku spot firmy często koncentrują się na zapewnieniu wykorzystania pojazdów, nawet kosztem rentowności pojedynczych przewozów. Jeśli różnica między kosztami a stawkami będzie nadal rosła, może dojść do dalszego ograniczania dostępnych zdolności przewozowych. W IV kwartale TIMOCOM spodziewa się sezonowego wzrostu zapotrzebowania na transport, szczególnie w okresie przedświątecznym. Nie oznacza to jednak trwałej poprawy sytuacji przewoźników. O poziomie stawek nadal będą decydować przede wszystkim popyt na przewozy, ceny paliw i dostępność ciężarówek.
źródło: ww.etransport.pl