09.10.2024
Przewrócony zestaw z kontenerem kompletnie sparaliżował wtorkowe godziny szczytu na obwodnicy Trójmiasta. Ośmioosiowa „stonoga” zablokowała dwie jezdnie na raz, a w tle całego zdarzenia pojawiły się niestety narkotyki.
Scania serii R z osią pchaną, podpięta do rozpinanej naczepy, przewoziła pojedynczy kontener 20-stopowy z ładunkiem cementu, umieszczony na końcu ramy. W momencie zdarzenia, około godziny 16.30, pojazd ten poruszał się w kierunku południowym, gdy w okolicach zjazdu na Chwarzno kierowca stracił panowanie nad kierownicą. Ciężarówka ustawiła się wówczas w poprzek drogi, przewróciła na prawy bok i zmiażdżyła bariery rozdzielające jezdnie, blokując wszystkie pasy w kierunku Gdańska i jeden pas w kierunku Gdyni.
39-letni kierowca Scanii został ranny i przetransportowano go do szpitala. Jak podała Miejska Stacja Pogotowia Ratunkowego w Gdyni, obrażenia miały charakter powierzchowny, więc prawdopodobnie nie było to nic poważnego. Pięć godzin później na jaw wyszły jednak dodatkowe okoliczności, tym razem podane przez Komendę Wojewódzką Policji w Gdańsku. Według wstępnego badania, prowadzący ciężarówkę był pod wpływem narkotyków, a ponadto zabronione środki odurzające zostały znalezione wewnątrz wraku.
Akcja usunięcia zestawu okazała się bardzo czasochłonna, angażując pięć zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczną grupę ratownictwa technicznego. Przed podniesieniem „stonogi” konieczne było między innymi wycięcie pogniecionych baner, natomiast na sam proces podnoszenia trzeba było ściągnąć ciężki, strażacki holownik pomocy drogowej. Ruch w kierunku południowym pozostawał całkowicie zablokowany aż do godziny 20, a więc przez około trzy i pół godziny. Ruch w stronę północną przez większość czasu mógł odbywać się jednym pasem, ale w końcowym momencie akcji również i tam dokonano całkowitej blokady.
Co może grozić sprawcy całego zdarzenia? Na to pytanie trudno odpowiedzieć, gdyż nie wiadomo jak dokładnie sklasyfikowana zostanie cała sytuacja (kolizja, wypadek lub katastrofa), jak znacząca okaże się obecność narkotyków w organizmie (w oparciu o laboratoryjne badanie), a także jakie ilość oraz jakich zakazanych środków znaleziono w kabinie. Orientacyjnie mogę jednak podać, że już samo prowadzenie pod wpływem substancji odurzających prowadzi do co najmniej 3-letniego odebrania uprawnień, a także finansowej grzywny, której wartość będzie zależała od zarobków oskarżonego. Widełki sięgają przy tym od stu do nawet miliona złotych. Ponadto sąd może nałożyć karę do 2 lat pozbawienia wolności, jeśli uzna sprawę za szczególnie karygodną.
źródło: www.40ton.net