Przez sześć lat nie płacili za przewozy. Śledczy postawili ponad 1500 zarzutów

30.01.2026

Schemat działania był precyzyjnie zaplanowany i dobrze znany części przewoźników z codziennej praktyki rynkowej. Sprawcy zakładali lub przejmowali spółki, które formalnie wyglądały na legalne podmioty transportowe. Łącznie funkcjonowało w ten sposób 17 firm rejestrowanych na tzw. „słupy”. Następnie były one zgłaszane na popularnych giełdach transportowych, gdzie nawiązywały współpracę z innymi przedsiębiorstwami. Fikcyjne spółki przyjmowały zlecenia od zleceniodawców, po czym przekazywały przewozy podwykonawcom realnie działającym firmom transportowym. Po wykonaniu usługi grupa odbierała pełne wynagrodzenie, jednak nie regulowała należności wobec przewoźników, którzy faktycznie zrealizowali transport. Każda z firm działała intensywnie przez kilka miesięcy, po czym była sprzedawana lub porzucana, co utrudniało dochodzenie roszczeń i analizę finansową.

W trakcie śledztwa funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili 10 realizacji i postawili podejrzanym ponad 1500 zarzutów, obejmujących m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa na dużą skalę oraz pranie pieniędzy. Osiem osób trafiło do tymczasowego aresztu. Zabezpieczono również majątek o wartości blisko 6 mln zł.

Sprawa pokazuje, jak łatwo w branży transportowej można paść ofiarą dobrze zorganizowanych oszustów, którzy wykorzystują platformy pośredniczące i presję szybkiego przyjmowania zleceń. Dla wielu firm brak zapłaty za kilka lub kilkanaście transportów oznacza poważne problemy z płynnością finansową, a w skrajnych przypadkach nawet upadłość. Podejrzanym grożą wieloletnie kary pozbawienia wolności oraz wysokie sankcje finansowe.

źródło: www.etransport.pl