Przyjmowali zlecenia, by kraść ładunki – milion euro strat i aresztowanie czterech osób

07.10.2026

Fałszywi przewoźnicy, kradnący towary poprzez podejmowanie się zleceń, to jedna z najnowszych plag branży transportowej. Dlatego uwagę mogą zwracać doniesienia z Warszawy oraz Kalisza, mówiące o zatrzymaniu czterech osób zaangażowanych w tego typu przestępstwa.

Początkiem procederu był tutaj 41-letni mężczyzna, który miał udostępnić swoje dane osobowe innemu człowiekowi. Ten wykorzystał te dane, by zatrudnić się w firmie transportowej, a następnie koordynować z niej kradzieże ładunków od międzynarodowych zleceniodawców. Polegało to na wysyłaniu ciężarówek po upatrzone ładunki, a następnie – zamiast do właściwego miejsca docelowego – kierowaniu transportów do magazynu w okolicach Kalisza i urywaniu przy tym jakiegokolwiek kontaktu. Pod Kaliszem na towar czekało trzech zaangażowanych mężczyzn: dwóch pracowników magazynu w wieku 34 i 45 lat, a także 51-letni właściciel obiektu.

Gdy proceder wyszedł na jaw, straty wywołane przez przestępców opiewały już na około milion euro. Po zgłoszeniu sprawę natychmiast przejęli więc funkcjonariusze z Warszawy oraz z Kalisza, zajmujący się przestępczością ekonomiczną, a ponadto zaangażowana została warszawska prokuratura. Bardzo szybko ustalono tożsamość wszystkich czterech wymienionych mężczyzn i już po jednym dniu dokonano ich zatrzymania.

Dwóm pracownikom magazynu przedstawiono zarzuty „oszustwa dokonanego w warunkach czynu ciągłego, dotyczącego mienia znacznej wartości”, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Ta dwójka została też objęta tymczasowym aresztem, a waga zarzutów może oznaczać, że to właśnie magazynierzy byli tutaj głównymi organizatorami przestępstwa. Za to właściciel magazynu, a także mężczyzna, który użyczył przestępcom swoich danych, usłyszeli zarzuty „pomocnictwa w oszustwie dotyczącym mienia znacznej wartości”. Tutaj również możliwa jest kara do 10 lat pozbawienia wolności, ale w ramach środka zapobiegawczego zastosowano dozór.

źródło: www.40ton.net