Średni termin płatności za transport spadł do 47 dni – sukces przepisów z Hiszpanii

29.10.2026

Z Hiszpanii dociera przykład na to, że można stworzyć przepisy realnie zwalczające zatory płatnicze. Potwierdzają to najnowsze dane, według których średni termin płatności za transport skrócił się w ciągu ostatniego roku o 11 dni, spadając znacznie poniżej ustawowej normy.

Cała sprawa odnosi się do wydarzeń z przełomu 2021 oraz 2022 roku, gdy w Hiszpanii pojawiła się groźba powszechnego, przedświątecznego protestu przewoźników. Władze kraju zgodziły się wówczas na znaczne zaostrzenie zasad w branży transportowej, poprzez wprowadzenie systemu stawek minimalnych, kar za opóźnienia w rozładunkach oraz skutecznego nadzoru nad terminami płatności. Pojawiła się między innymi zasada, że przekroczenie terminu może skutkować nie tylko karą, ale też utratą licencji lub nawet publicznym, negatywnym rozgłosem. Ministerstwo Transportu zaczęło bowiem publikować publiczne listy, na których umieszczano wszystkie firmy dokonujące opóźnień w płatnościach, wraz z konkretną wartością tych zaległości. Przykład takiej listy, z połowy 2023 roku, prezentowałem w następującym artykule: Upublicznianie nazw firm, które nie zapłaciły za transport – hiszpański pomysł działa.

Tyle wstępu, a teraz przejdźmy do najnowszych wydarzeń. Otóż hiszpańskie stowarzyszenie przewoźników Fenadismer właśnie zaprezentowało najnowsze statystyki, omawiające płatności za transport we wrześniu 2026 roku. Średni termin opłacania faktur uplasował się wówczas na poziomie 47 dni, co jest najniższym wynikiem odnotowanym od wprowadzenia nowych przepisów. Dla porównania, jeszcze miesiąc wcześniej, w sierpniu 2026 roku, średnia ta wynosiła 52 dni, natomiast rok wcześniej, w sierpniu 2025 roku, było to 58 dni. Jeszcze rok wcześniej, w sierpniu 2024 roku, przewoźnicy musieli czekać na płatność średnio 66 dni.

47-dniowy wynik uplasował się znacznie poniżej ustawowej normy, wymagającej, by wszyscy hiszpańscy przewoźnicy otrzymywali płatność w ciągu maksymalnie 60 dni. By osiągnąć tak dobry wynik, znakomita większość firm musiała zacząć płacić na czas lub nawet przed maksymalnym czasem. Za to odsetek faktur nieopłaconych na czas zmniejszył się do bardzo niskiego poziomu 34 procent. Tutaj znowu dokonam porównania: w sierpniu 2026 roku było to 38 procent, w sierpniu 2025 roku 49 procent, a w sierpniu 2024 roku 54 procent. Innymi słowy, jeszcze dwa lata temu ponad połowa faktur za transport była opłacana po ustawowym limicie, a obecnie dotyczy to co trzeciej faktury.

źródło: www.40ton.net