28.07.2026
Ocena kondycji rynku pracy w branży TSL nie sprowadza się już wyłącznie do analizy liczby wolnych etatów czy wysokości oferowanych stawek wynagrodzenia. Z danych GUS zatytułowanych „Zróżnicowanie zawodów na rynku pracy w Polsce”, które przeanalizowali eksperci Grupy Progres, wynika, że kluczowym wskaźnikiem staje się metryka zatrudnionych osób.
Przeciętny wiek pracowników w sektorze TSL waha się obecnie od 39 do 49 lat. Branża staje przed jednym z najpoważniejszych wyzwań ostatnich lat, jakim jest postępujące starzenie się kluczowych grup zawodowych oraz brak wystarczającej zastępowalności pokoleniowej. Zdaniem analityków najbliższe dziesięć lat przesądzi o tym, czy sektor zdoła utrzymać ciągłość operacyjną oraz dotychczasowe tempo wzrostu.
Szczegółowa struktura wiekowa pracowników w poszczególnych profesjach
Statystyki GUS pokazują znaczne zróżnicowanie wieku w zależności od specyfiki wykonywanej pracy, przy czym w części profesji średnia zbliża się do granicy, po przekroczeniu której wymiana kadr stanie się wyzwaniem priorytetowym. Najstarszą grupę na rynku stanowią kierowcy autobusów oraz motorniczowie tramwajów, których średni wiek wynosi obecnie 49 lat. Średnią wieku na poziomie 45 lat odnotowuje się wśród maszynistów, operatorów urządzeń dźwigowo-transportowych i maszyn pokrewnych, a także kierowców samochodów osobowych i dostawczych.
Kierowcy samochodów ciężarowych, zaliczani do kluczowych zawodów deficytowych, mają przeciętnie 44 lata, natomiast kierownicy do spraw logistyki – 43 lata. Wiek 42 lat to średnia dla kierowców motocykli, operatorów wózków jezdniowych oraz ręcznych pakowaczy i znakowaczy, podczas gdy pracownicy do spraw transportu mają średnio 41 lat. Najmłodszą strukturą wiekową charakteryzują się stanowiska bezpośrednio związane z organizacją przepływu towarów, gdzie planiści produkcyjni, spedytorzy, magazynierzy oraz robotnicy przeładunkowi legitymują się średnią wieku wynoszącą 39 lat.
Sektor TSL funkcjonuje jako system naczyń połączonych, od którego bezpośrednio zależy stabilność niemal wszystkich gałęzi gospodarki narodowej. Kierowcy pojazdów ciężarowych zabezpieczają ciągłość dostaw dla przemysłu, budownictwa, handlu oraz sektora spożywczego, z kolei obsługa magazynowa gwarantuje płynność pracy zakładów produkcyjnych i centrów kolportażu. Kadra zarządzająca, spedytorzy oraz specjaliści do spraw transportu odpowiadają za koordynację skomplikowanych procesów logistycznych.
Przekroczenie progu 40 lat w większości tych zawodów oznacza, że wyzwaniem staje się nie tylko rekrutacja, ale przede wszystkim utrzymanie ciągłości unikalnych kompetencji, których opanowanie wymaga wieloletniej praktyki. Ewentualne braki kadrowe w logistyce przestają być wyłącznie wewnętrzną sprawą branży, zaczynając rzutować na wydajność przedsiębiorstw handlowych, usługowych i produkcyjnych w całym kraju.
Justyna Lach podkreśla, że najcenniejszym aktywem branży nie są same obiekty magazynowe czy flota pojazdów, lecz wiedza operacyjna ludzi zarządzających procesami pod presją czasu. Odejście doświadczonych roczników bez przekazania wiedzy nowym pracownikom powoduje utratę unikalnego know-how, którego nie da się łatwo odtworzyć za pomocą pojedynczych rekrutacji czy podnoszenia stawek wynagrodzenia.
Analiza danych GUS wskazuje, że branża logistyczna utrzymuje atrakcyjność w oczach osób stawiających pierwsze kroki na rynku pracy, choć istnieją wyraźne różnice w wyborach w zależności od płci. Wśród kobiet poniżej 26. roku życia praca w obszarze magazynowania i logistyki należy do chętnie wybieranych ścieżek, aczkolwiek większym zainteresowaniem tej grupy wciąż cieszą się branże HoReCa, beauty oraz handel. Z kolei młodzi mężczyźni bardzo często rozpoczynają karierę zawodową właśnie w logistyce i transporcie, podejmując najczęściej zatrudnienie jako magazynierzy lub kierowcy pojazdów osobowych, dostawczych i ciężarowych.
– Kobiety coraz częściej budują kariery w logistyce, jednak nadal są zdecydowanie rzadziej obecne w zawodach transportowych. To jedna z największych rezerw kadrowych tej branży. Otwieranie kolejnych stanowisk na różnorodne kompetencje i tworzenie bardziej elastycznych warunków pracy może realnie zwiększyć liczbę kandydatów – wskazuje Justyna Lach.
W obliczu postępujących zmian demograficznych przedsiębiorstwa z sektora TSL będą zmuszone równolegle prowadzić intensywne działania rekrutacyjne, rozwijać kwalifikacje nowych kadr i dbać o zatrzymanie doświadczonych pracowników. W zawodach wymagających wieloletniego przygotowania kluczowe staje się wdrożenie przemyślanego planowania sukcesji, tworzenie formalnych programów mentoringowych oraz regularne inwestowanie w automatyzację i cyfryzację procesów transportowych i magazynowych.
W miastach i regionach o silnie rozwiniętej infrastrukturze logistycznej kumulują się nie tylko inwestycje, ale również ryzyko związane z nakładaniem się wymiany pokoleniowej. Deficyt kierowców, magazynierów czy spedytorów w tych hubach może negatywnie wpłynąć na terminowość dostaw oraz dostępność towarów w skali ogólnokrajowej. Konkurencyjność branży TSL w nadchodzących latach będzie w głównej mierze zależeć od umiejętności efektywnego zarządzania wiekiem w zespołach, łamania barier rekrutacyjnych oraz płynnego przekazywania wiedzy operacyjnej między pokoleniami.
źródło: www.truckfocus.pl