18.03.2026
Na rynku transportu drogowego tężeje konkurencja regionalnych firm z Europy Środkowo-Wschodniej. Przewoźnicy inwestują w nowy tabor. Polscy przewoźnicy niepokoją się rosnącą konkurencją firm z Rumunii. – Rzeczywiście obserwujemy rosnącą aktywność firm z Europy Południowo-Wschodniej, w tym Rumunii czy Bułgarii. Ich przewaga konkurencyjna wynika głównie z niższej struktury kosztowej, szczególnie w zakresie kosztów pracy. Jednocześnie różnice jakościowe między przewoźnikami z różnych krajów regionu w ostatnich latach bardzo się zmniejszyły, ponieważ wiele firm intensywnie inwestuje w nowoczesny tabor i profesjonalizację operacji – zauważa Paweł Trębicki dyrektor zarządzający Rhenus Overland Transport - Central East Region. Zwraca uwagę na wpływ zmian regulacyjnych. – Rozszerzenie strefy Schengen o Bułgarię i Rumunię znacząco poprawiło efektywność operacyjną przewoźników z tych krajów, ponieważ zniknęły wielogodzinne kolejki na granicach. W praktyce oznacza to krótszy czas tranzytu, mniejsze koszty operacyjne i większą konkurencyjność na rynku transportów międzynarodowych – tłumaczy dyrektor Rhenus Overland Transport.
Dalsza część artykułu na stronie www.logistyka.rp.pl