08.05.2026
Rejestracje nowych samochodów ciężarowych w Polsce wzrosły w I kwartale 2026 roku aż o 33 proc. rok do roku. Mimo tak silnego odbicia rynku, elektryczne ciężarówki nadal stanowią margines, a tempo transformacji zależy przede wszystkim odrozwoju infrastruktury ładowania.
Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźny wzrost rejestracji nowych pojazdów w Polsce, w tym szczególnie mocne odbicie w segmencie samochodów ciężarowych. Z raportu KPMG w Polsce i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika jednak, że mimo wzrostu rynku elektryfikacja transportu ciężkiego nadal pozostaje na bardzo wczesnym etapie. Polski rynek motoryzacyjny rozpoczął 2026 rok wzrostem rejestracji nowych pojazdów. Według raportu KPMG w Polsce i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w pierwszym kwartale zarejestrowano 152 tys. nowych samochodów osobowych, czyli o 6,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik ten pokazuje, że krajowy rynek pozostaje stabilny mimo trudniejszego początku roku w części państw Unii Europejskiej.
Z punktu widzenia sektora TSL najważniejsze są dane dotyczące pojazdów użytkowych. W pierwszych trzech miesiącach 2026 roku w Polsce zarejestrowano 8,4 tys. nowych samochodów ciężarowych, co oznacza wzrost aż o 33 proc. rok do roku. Tak silna dynamika może świadczyć o poprawie nastrojów inwestycyjnych w firmach transportowych, odnowie flot po okresie ostrożniejszych decyzji zakupowych oraz utrzymującym się popycie na nowe pojazdy w transporcie drogowym. Jeszcze mocniej wzrosły rejestracje autobusów. W pierwszym kwartale zarejestrowano ich 878, o 63 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie transformacja napędowa w ciężkim transporcie drogowym nadal ma ograniczoną skalę. Rejestracje elektrycznych samochodów ciężarowych wzrosły wprawdzie o 82 proc. rok do roku, ale w liczbach bezwzględnych oznaczało to jedynie 49 pojazdów. To pokazuje, że elektryczne ciężarówki wciąż stanowią marginalną część rynku, a wysoka dynamika procentowa wynika głównie z bardzo niskiej bazy.
Na razie ograniczony wpływ na rejestracje ma również program wsparcia zakupu lub leasingu zeroemisyjnych pojazdów kategorii N2 i N3. Program został uruchomiony w maju 2025 roku i ma budżet 2 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego. Eksperci wskazują jednak, że branża czeka jeszcze na efekty wsparcia budowy stacji ładowania oraz na kolejną możliwość składania wniosków o dofinansowanie, planowaną według NFOŚiGW na III kwartał 2026 roku. Przemysław Szywacz, partner w Dziale Doradztwa Podatkowego i lider doradztwa dla sektora motoryzacyjnego w KPMG w Polsce, zwraca uwagę, że infrastruktura ładowania dla transportu ciężkiego jest w Polsce na bardzo początkowym etapie. W jego ocenie tempo realizacji programów wsparcia będzie miało wpływ na to, czy Polska utrzyma kluczową rolę na rynku transportowym w UE, czy zacznie tracić dystans do państw Europy Zachodniej, gdzie elektryfikacja ciężkiego transportu przebiega szybciej.
W segmencie samochodów osobowych nadal rośnie znaczenie pojazdów z napędami alternatywnymi, choć dynamika jest niższa niż wcześniej. W pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowano blisko 99 tys. takich aut, o 16,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Na tempo wzrostu wpłynęło między innymi zakończenie programu dopłat „NaszEauto”, którego budżet wyczerpał się przed końcem stycznia. Mimo to producenci, realizując cele emisyjne, utrzymują wysoką podaż pojazdów elektrycznych i hybryd plug-in. Polska pozostaje jednak poniżej średniej europejskiej pod względem udziału aut w pełni elektrycznych. W pierwszym kwartale 2026 roku samochody elektryczne stanowiły 5,8 proc. nowych rejestracji osobówek w Polsce, podczas gdy w UE udział ten na koniec marca wynosił 19,4 proc. To pokazuje, że mimo wzrostu sprzedaży dystans wobec bardziej rozwiniętych rynków pozostaje duży.
Na rynku coraz wyraźniej zaznacza się także obecność producentów chińskich. Po raz pierwszy w zestawieniu dziesięciu najpopularniejszych marek nowych samochodów osobowych w segmencie popularnym znalazły się jednocześnie dwie marki z Chin. Według Jakuba Farysia, prezesa PZPM, udział pojazdów chińskich marek wzrósł z niespełna 8 proc. na koniec 2025 roku do ponad 11 proc. po pierwszym kwartale 2026 roku.
Zmiany widać również na rynku wtórnym. Import używanych samochodów osobowych spadł w pierwszym kwartale o 9,3 proc. rok do roku. Jednym z powodów może być większa dostępność nowych, konkurencyjnie wycenionych modeli. Szersza oferta nowych pojazdów, w tym marek chińskich, może przesuwać część popytu z rynku używanego do salonów. Raport pokazuje także, że wśród nowych samochodów osobowych szybciej niż zakupy firmowe rosły rejestracje klientów indywidualnych. Osoby prywatne nabyły 53,4 tys. nowych aut, o 7,5 proc. więcej niż rok wcześniej, podczas gdy klienci instytucjonalni zarejestrowali 98,2 tys. pojazdów, co oznacza wzrost o 6,3 proc. Segment marek popularnych osiągnął 114 tys. rejestracji, o 8 proc. więcej rok do roku, a segment premium 38 tys. rejestracji, ze wzrostem o 2,9 proc.
źródło: www.etransport.pl