Ropa zdrożała już o 40 proc. Czy to koniec zwyżek cen?

18.03.2026

Ceny ropy naftowej rosną po tym, jak prezydent USA Donald Trump zwiększył presję na inne kraje, aby pomogły w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz. Iran z kolei grozi, że odpowie na każdy atak na swoje obiekty energetyczne - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 99,34 USD - w górę o 0,64 proc.

Baryłka ropy Brent na ICE na V jest wyceniana po 104,89 USD, wyżej o 1,70 USD, po wcześniejszej zwyżce o 3,3 proc.

W ciągu ostatnich dwóch tygodni cena ropy wzrosła już o ponad 40 proc.

Donald Trump organizuje ochronę żeglugi w Cieśninie Ormuz

Inwestorzy oceniają działania USA po tym, jak prezydent Donald Trump przystąpił do wywierania presji na inne państwa, aby pomogły w ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz.

- „Żądam, by inne kraje przyszły i chroniły swoje terytorium, skąd biorą źródła energii” - powiedział w niedzielę prezydent USA, domagając się pomocy w udrożnieniu Cieśniny Ormuz.

Donald Trump zdradził, że prowadzi rozmowy z około siedmioma krajami i choć podkreślał, że najwięcej ropy wypływającej z Zatoki Perskiej otrzymują Chiny, nie określił, czy Pekin jest wśród zainteresowanych krajów.

„_Żądam, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, bo to jest ich terytorium. To jest miejsce, z którego czerpią energię. I powinny przybyć i pomóc nam je chronić. Można by argumentować, że może w ogóle nie powinniśmy tam być, ponieważ jej nie potrzebujemy. Mamy dużo ropy naftowej” - powiedział prezydent USA.

Sprawdzian dla NATO, test dla Pekinu

Donald Trump w tym kontekście wymienił też państwa NATO.

„Ameryka zawsze jest gotowa do pomocy NATO i pomaga im z Ukrainą, mimo że mamy ocean między sobą i to (wojna w Ukrainie) nas nie dotyczy” - powiedział.

Przekonywał, że jest to małe przedsięwzięcie, bo irańskie wojsko zostało niemal zniszczone. W sobotę Donald Trump napisał w swoim serwisie Truth Social, że „wiele krajów” wyśle okręty wojenne, by razem z USA zabezpieczyć cieśninę Ormuz, którą blokuje Iran. Amerykański prezydent wyraził nadzieję, że swoje jednostki skierują też Chiny, Francja, Japonia i Wielka Brytania.

W wywiadzie dla „Financial Times” Donald Trump powiedział, że mógłby opóźnić planowany szczyt z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, jeśli Pekin nie pomoże odblokować szlaku wodnego w Zatoce Perskiej.

Prezydent Korei Południowej uważnie przeanalizuje apel prezydenta USA Donalda Trumpa o wysłanie okrętów wojennych do cieśniny Ormuz - poinformowało z kolei w niedzielę biuro Li Dze Mjunga. W sobotę Donald Trump ogłosił, że Korea Płd. obok innych państw wyśle swe okręty wojenne do zabezpieczenia cieśniny Ormuz. „Będziemy ściśle kontaktować się w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi i podejmiemy decyzję po wnikliwej analizie” – poinformowało biuro koreańskiego prezydenta w specjalnym oświadczeniu.

Iran atakuje amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie, Amerykanie uderzają w terminal Chark

Tymczasem dron zaatakował w niedzielę bazę w Kuwejcie, w której stacjonują razem ze sprzętem wojskowym włoscy i amerykańscy żołnierze. Zaatakowana została baza Ali Al Salem w Kuwejcie. Dron uderzył w hangar, w którym znajdował się bezzałogowy statek powietrzny włoskich sił lotniczych. Nikt nie został poszkodowany.

Z kolei minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi oświadczył w sobotę na platformie X, że jeżeli ostrzelane zostaną instalacje energetyczne jego kraju, irańskie siły zbrojne zaatakują amerykańskie firmy w regionie i przedsiębiorstwa, w których USA mają udziały. „Iran odpowie na każdy atak na swoje obiekty energetyczne” – napisał minister po amerykańskich nalotach na obiekty wojskowe na wyspie Chark, irańskim hubie naftowym. „Atak na wyspę Chark został przeprowadzony z terytorium sąsiednich państw. Stany Zjednoczone wystrzeliwują rakiety z sąsiedniego kraju, używając wyrzutni HIMARS” – powiedział irański minister. „Z całą pewnością odpowiemy na te ataki” - podkreślił.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że siły amerykańskie uderzyły w ponad 90 celów militarnych na wyspie Chark. „W ataku zniszczono składy min morskich, podziemne składy pocisków i wiele innych obiektów wojskowych” - podało Dowództwo, podkreślając, że nie atakowało infrastruktury naftowej.

źródło: www.wgospodarce.pl