Rosnące koszty e-TOLL. Skala presji na branżę transportową

27.03.2026

Podwyżki stawek systemu e-TOLL oraz rozszerzenie sieci dróg płatnych od lutego 2026 r. znacząco zwiększyły koszty działalności firm transportowych. Jak pokazują dane z najnowszego raportu Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP), zmiany te wywierają istotną presję na rentowność przewozów i mogą wpływać na decyzje biznesowe przedsiębiorstw działających na rynku transportowym.

Skala zmian jest znacząca. Stawki opłat drogowych wzrosły średnio o ponad 40%, a sieć dróg objętych systemem powiększyła się o kolejne 645 km. W efekcie niemal cała infrastruktura wykorzystywana przez transport ciężki została objęta opłatami, co bezpośrednio zwiększa koszty operacyjne przedsiębiorstw.

Branża traci zdolność przenoszenia kosztów

Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest ograniczona możliwość przenoszenia rosnących kosztów na klientów. Aż 60% firm transportowych deklaruje, że musi pokrywać wzrost opłat e-TOLL z własnej marży. Jednocześnie ponad 73% przedsiębiorstw przewiduje, że w najbliższych miesiącach rentowność ich działalności może znaleźć się na granicy opłacalności lub nawet przejść w stratę.

– W praktyce oznacza to, że sektor transportu drogowego staje się buforem kosztowym dla całej gospodarki – mówi Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska. – Przewoźnicy przez pewien czas absorbują rosnące koszty regulacyjne, ponieważ rynek nie akceptuje natychmiastowych podwyżek stawek transportowych. Taki mechanizm nie może jednak funkcjonować w nieskończoność – w dłuższej perspektywie koszty te i tak zostaną przeniesione na łańcuchy dostaw i ceny towarów. Jak podkreśla Wroński, problem pojawia się w momencie, gdy wzrost kosztów następuje w branży funkcjonującej na bardzo niskich marżach.

– Transport drogowy działa w warunkach bardzo silnej konkurencji cenowej. Jeżeli w takich realiach pojawia się wzrost kosztów systemowych rzędu kilkudziesięciu procent, przedsiębiorstwa mają ograniczoną przestrzeń do ich szybkiej kompensacji – dodaje prezes TLP.


73% firm przewiduje pogorszenie rentowności w związku ze wzrostem opłat e-TOLL.

Najmniejsze firmy pod największą presją

Najbardziej odczuwalne skutki zmian dotyczą najmniejszych przedsiębiorstw transportowych. Mikrofirmy posiadające do 10 pojazdów stanowią ponad 60% uczestników badania, co dobrze odzwierciedla strukturę polskiego rynku transportowego. W tej grupie aż 74% firm deklaruje brak możliwości podniesienia cen usług transportowych.

Konsekwencją jest bezpośrednie obniżenie rentowności działalności – ponad 63% najmniejszych przedsiębiorstw przewiduje funkcjonowanie na granicy opłacalności w najbliższych miesiącach. Oznacza to, że wzrost kosztów systemowych najmocniej uderza w firmy o najmniejszej skali działalności i ograniczonych rezerwach finansowych. – Jeżeli ponad 70% firm transportowych obawia się pogorszenia rentowności, nie jest to już problem pojedynczych przedsiębiorstw, lecz sygnał ryzyka dla stabilności całego rynku przewozów – podkreśla Maciej Wroński.

W dłuższej perspektywie może to prowadzić do dużego spadku dostępności pojazdów, a także zmiany struktury rynku, na rzecz dużych przewoźników, którzy mogą łatwiej absorbować rosnące koszty działalności.

Twarde negocjacje ze zleceniodawcami

Badanie pokazuje również, że próby renegocjacji stawek transportowych często spotykają się z bardzo twardą reakcją rynku. Najczęstszą odpowiedzią zleceniodawców jest odmowa podwyżki, nierzadko połączona z groźbą zakończenia współpracy. Oznacza to, że przewoźnicy znajdują się w sytuacji wyraźnej asymetrii negocjacyjnej wobec swoich kontrahentów. – Relacje w łańcuchach dostaw są dziś bardzo wymagające – mówi Wroński. – Zleceniodawcy również funkcjonują pod presją kosztową, dlatego starają się przenosić ryzyko na kolejne ogniwa rynku. W wielu przypadkach to właśnie przewoźnicy pozostają najsłabszym elementem tej układanki.

Podobną obserwację potwierdzają przedsiębiorcy działający na rynku przewozowym. – Wzrost kosztów systemowych w transporcie nie zawsze może być natychmiast przeniesiony na stawki frachtowe – mówi Kinga Przytocka-Krupa, Branch Manager w Schavemaker Poland. – Rynek transportowy jest bardzo konkurencyjny, a decyzje cenowe w łańcuchach dostaw wymagają czasu i negocjacji, dlatego zmiany kosztowe stopniowo znajdują odzwierciedlenie w stawkach transportowych.

Jednocześnie – jak wskazują przedstawiciele branży – rosnące koszty systemowe wpływają także na sposób planowania działalności przez firmy transportowe. – Każda większa zmiana kosztów operacyjnych natychmiast wpływa na planowanie tras, organizację przewozów czy decyzje dotyczące wykorzystania floty – dodaje Kinga Przytocka-Krupa. – Dla firm transportowych oznacza to konieczność jeszcze dokładniejszego zarządzania kosztami i efektywnością operacyjną.

Ograniczenie inwestycji i redukcja floty

Zmiany w systemie e-TOLL wpływają także na strategie przedsiębiorstw transportowych. Zamiast inwestować w rozwój floty czy modernizację technologii, wiele firm koncentruje się dziś na działaniach dostosowawczych. Ponad 47% przedsiębiorstw deklaruje ograniczenie działalności lub redukcję taboru, a blisko 38% przewiduje przyspieszenie konsolidacji rynku. – W warunkach rosnących kosztów regulacyjnych firmy w pierwszej kolejności koncentrują się na utrzymaniu rentowności i płynności finansowej, dlatego decyzje inwestycyjne są często odkładane w czasie – podkreśla prezes TLP.

W efekcie rosnące koszty systemowe mogą w krótkim okresie ograniczać skłonność przedsiębiorstw do inwestowania w rozwój floty i modernizację działalności. Ponieważ transport drogowy pozostaje kluczowym elementem krajowych łańcuchów dostaw, zmiany w kondycji branży mogą w dłuższej perspektywie wpływać także na koszty funkcjonowania przedsiębiorstw w innych sektorach gospodarki.

Wpływ na drogi lokalne i samorządy

Wzrost opłat na drogach krajowych może mieć również konsekwencje dla infrastruktury lokalnej. Część przewoźników, szukając sposobów ograniczenia kosztów, może częściej korzystać z tras alternatywnych, w tym z dróg samorządowych.

Oznacza to potencjalny wzrost ruchu ciężkiego transportu na drogach lokalnych, które często nie są przygotowane na tak intensywne obciążenie. W dłuższej perspektywie może to prowadzić do szybszego zużycia infrastruktury oraz wzrostu kosztów utrzymania sieci drogowej po stronie samorządów. – Większy ruch pojazdów ciężarowych na drogach lokalnych może mieć również konsekwencje dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. W wielu miejscowościach drogi te przebiegają przez obszary zabudowane i nie są projektowane z myślą o intensywnym ruchu ciężkiego transportu, co może zwiększać ryzyko kolizji i wypadków drogowych – tłumaczy Maciej Wroński.

Wnioski z raportu

Wyniki badania TLP pokazują skalę wyzwań, z jakimi mierzy się dziś branża transportu drogowego. Aż 60% przedsiębiorstw deklaruje, że wzrost opłat e-TOLL musi pokrywać z własnej marży, a ponad 73% firm przewiduje poważne pogorszenie rentowności w najbliższych miesiącach. Jednocześnie 47% przedsiębiorstw rozważa ograniczenie działalności lub redukcję floty, a 38% spodziewa się przyspieszenia procesów konsolidacyjnych na rynku.

Dane te pokazują, że podwyżki opłat drogowych wpływają nie tylko na bieżące koszty funkcjonowania firm transportowych, ale również na decyzje strategiczne dotyczące skali działalności, inwestycji oraz rozwoju przedsiębiorstw w branży TSL. W najbliższych miesiącach kluczowe będzie to, w jakim stopniu rynek będzie w stanie dostosować stawki transportowe do nowych realiów kosztowych oraz czy zmiany regulacyjne będą uwzględniały realia funkcjonowania sektora transportowego.

– Skala wyników raportu pokazuje, że mówimy o problemie systemowym, który wykracza poza pojedyncze przedsiębiorstwa. Dlatego jako Transport i Logistyka Polska chcemy kontynuować dialog z administracją publiczną i przedstawiać rzeczywiste skutki zmian regulacyjnych dla firm transportowych. Naszym celem jest wypracowanie takich rozwiązań, które pozwolą utrzymać konkurencyjność polskiego transportu, a jednocześnie zapewnią stabilne warunki funkcjonowania przedsiębiorstw w całym sektorze TSL – podkreśla Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska.

źródło: www.tslbiznes.pl