22.09.2026
Na niespełna dwa tygodnie przed uruchomieniem kilometrowej opłaty dla ciężąrówek rumuński zarządca dróg przyznaje, że system nie będzie gotowy. CNAIR wystąpiła o presunięcie TollRo do 1 kwietnia 2027r. ale termin 1 października nadal obowiązuje w prawie. Bez szybkiej deyzji parlamentu przewoźnicy mogą znaleźć się między obowiązkiem zapłaty a brakiem działąjącego systemu.
TollRo ma zastąpić dotychczasową winietę dla pojazdów o DMC powyżej 3,5 t, a wysokość opłaty będzie zależała m.in. od liczby przejechanych kilometrów oraz parametrów pojazdu. Problem w tym, że publiczny pilotaż systemu rozpoczął się dopiero 16 września i zgodnie z umową powinien potrwać co najmniej cztery tygodnie. Dopiero po jego zakończeniu może rozpocząć się odbiór jakościowy, dlatego nawet przy braku poważnych usterek system nie będzie gotowy przed połową października. Dlatego rumuński zarządca dróg CNAIR zwrócił się więc do Ministerstwa Transportu o przesunięcie wdrożenia TollRo na 1 kwietnia 2027 r. Sam wniosek nie zmienia jednak przepisów, co oznacza, że obowiązującym terminem pozostaje 1 października br. Do jego odroczenia potrzebna jest pilna zmiana ustawy przyjęta przez parlament, bez takiej decyzji przewoźnicy mogą zostać objęci obowiązkiem zapłaty i sankcjami, mimo że nie będą mieli dostępu do w pełni działającego systemu. CNAIR deklaruje wprawdzie, że nie będzie pobierał obowiązkowych opłat za pośrednictwem rozwiązania pozostającego w fazie testów, nie usuwa to jednak problemu prawnego. Do czasu przyjęcia nowych przepisów firmy wykonujące przewozy do Rumunii lub przejazdy tranzytowe muszą zatem traktować 1 października jako termin nadal obowiązujący.
źródło: www.etransport.pl