Rumuński kierowca dostanie 200 tys. euro – belgijski sąd nie uznał diet z przeszłości

02.09.2026

W belgijskim Sądzie Kasacyjnym, mającym siedzibę w Brukseli, zapadł wyrok, w wyniku którego pewien rumuński kierowca ciężarówki otrzyma znaczący zastrzyk funduszy. Mowa tutaj o sześciocyfrowej kwocie, którą będzie musiała wypłacić belgijska firma H. Essers.

Cała sprawa zaczęła się już 11 lat temu, gdy pracownik rumuńskiego oddziału belgijskiego przewoźnika, zatrudniony od 2011 roku, postanowił zaskarżyć zbyt niskie wynagrodzenia. Domagał się wówczas podwyższenia wypłat do belgijskiego poziomu, gdyż – pomimo posiadania rumuńskiej umowy o pracę – swoje obowiązki wykonywał przede wszystkim z Belgii.

Pierwszy wyrok wydano jeszcze w Sądzie Pracy, stwierdzając, że bazowe wynagrodzenie otrzymywane przez kierowcę, określone w umowie na około 200 euro, było stanowczo zbyt niskie. Firma postanowiła się jednak od tego odwołać, wskazując na diety za pobyt w trasie, które znacznie podwyższały przychód kierowcy i zdaniem przewoźnika powinny zostać uwzględnione w wyliczeniach. W ten sposób, po łącznie 11-letnim sporze, sprawa dotarła do Sądu Kasacyjnego, czyli najwyższej belgijskiej instancji.

Sąd Kasacyjny wydał swój wyrok w marcu 2026 roku, ale dopiero teraz przedstawiono go opinii publicznej. Okazał się to wyrok korzystny dla kierowcy, stwierdzający, że diety za pobyt w trasie nie mogły być zaliczane do wynagrodzeń i tym samym wypłaty z przeszłości były stanowczo zbyt niskie, nie spełniając belgijskich oczekiwań. W ten sposób sprawa została też zamknięta, gdyż od wyroku najwyższej instancji nie ma już możliwości odwołania.

Dokładna wartość dopłaty do wynagrodzeń z przeszłości ma teraz zostać potwierdzona przez Sąd Pracy, w oparciu o historię zatrudnienia kierowcy. Jak wstępnie oszacował prawnik kierowcy, będzie to kwota ponad 202 tys. euro. Za to sama firma miała potwierdzić w rozmowie z mediami, że zastosuje się do wyroku i wypłaci środki zgodnie z sądowym wyliczeniem.

źródło: www.40ton.net