20.04.2026
Obecną sytuację na rynku transportowym w Europie przedsiębiorcy oceniają niejednoznacznie: dostrzegają oznaki stabilizacji, ale jednocześnie funkcjonują pod silną presją kosztową i w warunkach ograniczonej dostępności zasobów. Najnowsze badanie TIMOCOM pokazuje, że dominującym podejściem jest ostrożny realizm – rynek działa, jednak wymaga większej kontroli finansów, precyzyjnego planowania i selektywnego podejścia do zleceń.
W badaniu przeprowadzonym przez TIMOCOM w I kwartale br. zapytano 200 osób odpowiedzialnych za logistykę przedsiębiorstw o ocenę bieżącej sytuacji rynkowej. Wyniki pokazują zróżnicowany obraz kondycji europejskiego transportu drogowego.
Blisko co drugi respondent ocenia sytuację jako „raczej dobrą”, a 8,5% jako „bardzo dobrą”. Jednocześnie 41% badanych określa ją jako „raczej złą”, a 1% jako „bardzo złą”.
Niewielki udział skrajnych ocen wskazuje, że rynek nie znajduje się ani w fazie dynamicznego wzrostu, ani wyraźnego spadku. Obecny etap można interpretować jako okres podwyższonej niepewności, w którym znaczenie mają czynniki strukturalne.
W uzasadnieniach swoich ocen uczestnicy badania wielokrotnie wskazują na ograniczoną dostępność przestrzeni ładunkowej. Najczęściej wymieniane przyczyny to:
Pomimo spowolnienia gospodarczego podaż usług transportowych pozostaje napięta. W praktyce oznacza to, że dostępność zasobów nadal wpływa na poziom stawek, sposób planowania tras oraz stabilność operacyjną firm.
Dodatkowym elementem ryzyka pozostaje sytuacja geopolityczna. Wydarzenia na świecie – zwłaszcza na Bliskim Wschodzie – mogą oddziaływać na ceny paliw i energii oraz na funkcjonowanie łańcuchów dostaw.
Analiza wypowiedzi respondentów pokazuje wyraźną dominację czynników kosztowych w ocenie rynku. Aż 48% opinii zawierało określenia o negatywnym wydźwięku, takie jak „presja”, „spadek” czy „niedobór”, podczas gdy tylko 10% miało charakter jednoznacznie pozytywny.
Najczęściej wskazywane wyzwania to:
W efekcie marże pozostają pod presją, a znaczenia nabiera nie tylko wykorzystanie floty, lecz także rentowność pojedynczych zleceń.
Jakie czynniki obniżają rentowność zleceń transportowych?
Największe wyzwania pojawiają się na trasach, gdzie występują nierównowagi między popytem a podażą lub ograniczona dostępność ładunków powrotnych. W takich warunkach rentowność transportów wyraźnie spada.
Dodatkowo na zyskowność negatywnie wpływają:
„Na trasach, na których dostępność ładunków powrotnych jest ograniczona lub występują strukturalne nierównowagi między podażą frachtu a dostępną przestrzenią ładunkową, rentowność realizowanych przewozów istotnie się pogarsza” – wskazuje Gunnar Gburek, rzecznik TIMOCOM. – „Puste przebiegi, długie czasy postoju oraz zmienne stawki spot dodatkowo zwiększają ryzyko operacyjne i finansowe.”
Te elementy zwiększają ryzyko operacyjne i utrudniają stabilne planowanie działalności transportowej.
W warunkach presji kosztowej coraz większego znaczenia nabiera szybki dostęp do aktualnych ofert frachtów (na przykład na Giełdzie Transportowej TIMOCOM) oraz możliwość elastycznego reagowania na zmiany popytu w różnych regionach Europy.
Dla wielu firm praktycznym rozwiązaniem jest korzystanie z cyfrowych narzędzi wspierających wyszukiwanie ładunków i planowanie kolejnych etapów transportu – szczególnie w kontekście ograniczania pustych przebiegów i poprawy rentowności pojedynczych zleceń.
Zobacz, jak działa giełda ładunków TIMOCOM i znajdź dopasowane zlecenia transportowe w czasie rzeczywistym.
W najbliższych miesiącach kierunek zmian na rynku będzie zależał przede wszystkim od następujących czynników:
Otwarte pozostaje pytanie o równowagę między tymi elementami. To od niej zależy, czy obecny ostrożny optymizm przekształci się w bardziej stabilne warunki prowadzenia działalności transportowej.
źródło: www.40ton.net