Rząd robi porządki na przejazdach kolejowych. Będą drakońskie kary

16.09.2026

Na wtorkowym posiedzeniu rząd przyjął projekt zaostrzający kary za wykroczenia na przejazdach kolejowych. Jego autorzy proponują między innymi, by kierowca, który wjedzie na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle, mógł stracić za to prawo jazdy nawet na trzy miesiące.

  • Rząd przyjął projekt nowelizacji, który przewiduje 3-miesięczne zatrzymanie prawa jazdy za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle lub zamkniętych rogatkach.
  • Ministerstwo Infrastruktury chce też obligatoryjnych zakazów prowadzenia pojazdów. Co najmniej 3 lata po skazaniu za katastrofę lub wypadek na przejeździe i minimum rok za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa.
  • Zmiany są odpowiedzią m.in. na wypadek w Sokolnikach Suchych. Dane CANARD i systemu Red Light pokazują tysiące wykroczeń rejestrowanych na przejazdach kolejowo-drogowych

- Ja wiem, że to jest trudna decyzja. Praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem. Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę wprowadzenia tych przepisów - powiedział premier Donald Tusk przed rozpoczęciem posiedzenia rządu.kolejowych

Będą ostrzejsze kary za wykroczenia na przejazdach

Dlatego też nie może dziwić, że Rada Ministrów zaopiniowała pozytywnie projekt nowelizacji kodeksu drogowego. A zakłada on, że kierowca straci na trzy miesiące prawo jazdy, jeśli wjedzie na przejazd kolejowy:

  • przy zamkniętych szlabanach;
  • czerwonym świetle;
  • w momencie, gdy nie ma możliwości dalszego kontynuowania jazdy.

Ministerstwo Infrastruktury, które jest autorem projektu, chce również wprowadzić obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów. Jeżeli kierujący pojazdem zostanie skazany za katastrofę lub spowodowanie wypadku na przejeździe kolejowym, to nie będzie mógł wsiąść za kółko przez minimum trzy lata, zaś przy sprowadzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy na przejeździe - minimum rok.

Wypadków na przejazdach jest niewiele, ale mają poważne konsekwencje

Obecnie za wykroczenia na przejeździe kolejowym grozi 2 tys. zł mandatu, 15 punktów karnych. Z kolei przy ponownym popełnieniu tego samego czynu w ciągu dwóch lat mandat w wysokości 4 tys. zł. Sankcje te dotyczą m.in.

wjazdu na czerwonym świetle lub migających sygnałach;

  • wjeżdżania, gdy zapory się opuszczają lub się nie podniosły;
  • omijania opuszczonych rogatek;
  • wjazdu na tory, jeśli nie ma miejsca dla pojazdu po ich drugiej stronie.

W uzasadnieniu resort co prawda podkreślił, że wypadki na przejazdach kolejowych stanowią niewielki odsetek wszystkich zdarzeń drogowych, jednak mają nieproporcjonalnie wysoką śmiertelność i ciężkość skutków ze względu na masę i prędkość pociągów.

Obecnie 10 urządzeń rejestruje wjazd na czerwonym świetle (tzw. system Red Light) na przejazdach kolejowo-drogowych w ramach systemu Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. Z danych wynika, że od stycznia do końca sierpnia zarejestrowano ok. 4,5 tys. wykroczeń, najwięcej w Warszawie.

Czarna seria na kolei zmusiła rząd do reakcji

Proponowane zmiany są odpowiedzią na wypadek w Sokolnikach Suchych (woj. mazowieckie). Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że kierujący pojazdem ciężarowym wjechał na tory mimo czerwonego światła na sygnalizatorze i zderzył się z pociągiem InterCity. W wyniku wypadku wykoleiła się lokomotywa oraz dwa pierwsze wagony składu, którym podróżowało co najmniej 114 osób, w tym troje członków załogi. Do szpitali trafiło 10 osób, jedna osoba zginęła.

Czarna seria jednak trwa niemal od początku miesiąca. 7 września w Okuniowcu pod Suwałkami ciężarówka wjechała wprost pod pociąg towarowy. Przez wiele godzin służby musiały usuwać skutki i naprawiać zniszczone tory w wyniku tego incydentu. Także w Jastrowie (Wielkopolska) doszło do katastrofy z udziałem samochodu ciężarowego, który uderzył w bok przejeżdżającego składu pasażerskiego PKP Intercity.

3 września zaś media społecznościowe obiegło wideo ze stacji Gdańsk-Lipce. Kierowca ciągnika siodłowego z naczepą utknął na przejeździe kolejowym i uderzył w niego rozpędzony pociąg PKP IC "Bachus". W następstwie tego wypadku ucierpiały cztery osoby.

źródło: www.wnp.pl