02.01.2026
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz analizy fintechu Malcom Finance wskazują na wymagający start 2026 roku dla polskiego sektora transportu, spedycji i logistyki. Listopadowy wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w tej branży spadł nieznacznie do poziomu -2,5 pkt, co pozostaje wynikiem poniżej średniej długookresowej i sygnalizuje fazę ostrożnej stabilizacji bez wyraźnych sygnałów poprawy.
Przedsiębiorstwa transportowe oceniają swoją bieżącą sytuację jako umiarkowanie dobrą, jednak ich przewidywania dotyczące przyszłości są znacznie słabsze, o czym świadczy utrzymujący się od dwóch miesięcy wskaźnik oczekiwań na poziomie -7,1 pkt. Ujemny wynik tych badań oznacza, że w branży przeważają głosy spodziewające się pogorszenia sytuacji rynkowej.
Jednym z głównych powodów pesymizmu jest specyfika rozliczeń finansowych w najbardziej intensywnym dla branży czwartym kwartale. Choć ponad połowa firm transportowych (56 proc.) właśnie w tym okresie wystawia największą liczbę faktur, to jednocześnie jest to czas największego obciążenia płynnościowego. Dane Malcom Finance ujawniają, że od jednej czwartej do nawet połowy tych należności wpływa z opóźnieniem, co stawia wiele podmiotów przed poważnym wyzwaniem zabezpieczenia środków na bieżące funkcjonowanie u progu 2026 roku.
Problemy z nieterminowymi płatnościami mają obecnie charakter strukturalny i realnie blokują rozwój sektora. Aż 71 proc. firm TSL przyznaje, że opóźnienia w otrzymywaniu należności bezpośrednio wpływają na ich decyzje operacyjne. Skala zjawiska jest na tyle duża, że 66 proc. przewoźników w ostatnim roku zrezygnowało z realizacji kontraktu z obawy przed brakiem zapłaty ze strony kontrahenta. Finansowe fundamenty branży działają na coraz ciaśniejszym marginesie bezpieczeństwa, co zmusza przedsiębiorców do dużej ostrożności przy podejmowaniu nowych zleceń.
Niepewność co do przyszłości znajduje odzwierciedlenie w planach inwestycyjnych sektora na nadchodzące miesiące. Blisko 60 proc. przedsiębiorstw deklaruje jedynie utrzymanie nakładów na dotychczasowym poziomie, jedna czwarta przewiduje ich ograniczenie, a ponad jedna trzecia nie planuje obecnie żadnych nowych inwestycji. Wydatki, które są realizowane, koncentrują się głównie na środkach transportu i utrzymaniu istniejącej infrastruktury operacyjnej, a nie na strategicznym rozwoju.
Podsumowując, zestawienie danych statystycznych i rynkowych pokazuje, że mimo operacyjnej stabilności, sektor TSL boryka się z narastającą presją finansową. Wszystko wskazuje na to, że na początku 2026 roku to nie popyt na usługi ani ceny paliw, lecz skuteczne zarządzanie ryzykiem płatniczym i utrzymanie płynności będą stanowić kluczowe wyzwania dla przetrwania i funkcjonowania firm transportowych w wymagającym otoczeniu gospodarczym. Wsparciem w tym obszarze starają się być wyspecjalizowane podmioty, takie jak Malcom Finance, które łączą finansowanie z analizą danych ponad 88 000 zweryfikowanych kontrahentów z całej Europy.
źródło: www.etransport.pl