Słowacja wprowadza limity paliwa – skutki dla transportu

19.03.2026

Słowacja wprowadziłą nadzwyczajne ograniczenia w sprzedaży oleju napędowego, w tym limit tankowania na poziomie 400 euro oraz zakaz wywozu paliwa, co może poważnie utrudnić realizację transportów i wpłynąć na koszty przewoźników.

18 marca 2026 r. rząd Słowacji przyjął rozporządzenie dotyczące ograniczenia zużycia paliw w związku z ogłoszeniem pogotowia naftowego. Nowe regulacje weszły w życie dzień później i obejmują m.in. limit tankowania na poziomie 400 euro na pojazd, sprzedaż oleju napędowego wyłącznie do zbiornika pojazdu oraz jednego przenośnego kanistra (maks. 10 litrów na 30 dni), a także zakaz wywozu paliwa poza granice kraju (z wyjątkiem paliwa w baku). Organizacja przewoźników ČESMAD Slovakia ostrzega, że nowe przepisy mogą uderzyć w funkcjonowanie sektora i zakłócić łańcuchy dostaw. Dodatkowo wprowadzono zamknięcie samoobsługowych stacji paliw bez nadzoru oraz możliwość stosowania odrębnych cen dla pojazdów zarejestrowanych za granicą.

Zdaniem ČESMAD Slovakia szczególnie problematyczny jest limit 400 euro na tankowanie. Organizacja wskazuje, że w przypadku ciężarówek oznacza to często zatankowanie mniej niż 20% pojemności zbiornika, co w praktyce jest niewystarczające do realizacji transportów, zwłaszcza międzynarodowych. W efekcie słowaccy przewoźnicy mogą zostać zmuszeni do tankowania poza granicami kraju, co przełoży się na wyższe koszty operacyjne i spadek konkurencyjności. Jednocześnie część wydatków na paliwo odpłynie poza słowacką gospodarkę.

Branża ostrzega również przed szerszymi konsekwencjami. Wyższe koszty transportu mogą zostać przeniesione na ceny usług, a w dalszej kolejności na ceny towarów. Ograniczenia mogą też prowadzić do częstszych postojów na tankowanie, opóźnień w dostawach oraz zakłóceń w logistyce. Według organizacji istnieje realne ryzyko ograniczenia mobilności flot i utrudnienia świadczenia usług transportowych, które są kluczowe dla funkcjonowania gospodarki. ČESMAD Slovakia apeluje do rządu o rewizję wprowadzonych środków i dostosowanie ich w taki sposób, aby nie paraliżowały sektora transportu drogowego. Przewoźnicy podkreślają, że w sytuacjach kryzysowych ich rola jest szczególnie istotna dla utrzymania ciągłości dostaw i stabilności gospodarczej.

Z punktu widzenia rynku międzynarodowego trudno jednak traktować te działania wyłącznie jako problem lokalny. Ograniczenia na Słowacji mogą szybko przełożyć się na sytuację w całym regionie. Przewoźnicy realizujący transporty przez ten kraj będą w praktyce zmuszeni do tankowania poza jego granicami m.in. w Polsce, Czechach czy na Węgrzech. Oznacza to przeniesienie popytu na paliwo do innych państw, większe obciążenie infrastruktury oraz korzystanie z zasobów, które nie były planowane z myślą o takiej skali ruchu. W efekcie decyzja jednego państwa może wywołać efekt domina w całym europejskim transporcie drogowym.

źródło: www.etransport.pl