15.04.2026
Na polskim rynku flotowym można zanotować fazę stabilizacji po okresie silnych turbulencji kosztowych i regulacyjnych. Sektor transportu ciężkiego, obejmujący pojazdy o masie powyżej 3,5 tony, wykazuje dziś dużą dojrzałość oraz przewidywalność w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Jak wynika z analiz, floty w tym segmencie pozostają relatywnie młode, co jest efektem stosowania modelu planowej i cyklicznej wymiany taboru.
Struktura wiekowa ciężkich pojazdów w Polsce jest optymistyczna, ponieważ blisko 60% flot ma nie więcej niż pięć lat. Największa grupa firm, stanowiąca 39,7% badanych, deklaruje, że średni wiek ich pojazdów mieści się w przedziale od 3 do 5 lat, natomiast co piąte przedsiębiorstwo posiada samochody młodsze niż 3 lata.

Udział pojazdów eksploatowanych powyżej dekady jest marginalny i wynosi niecałe 4,5 procent. Obecnie branża nie znajduje się w fazie gwałtownej ekspansji, lecz koncentruje się na ostrożnym zarządzaniu cyklem życia posiadanych zasobów. Potwierdzają to plany na najbliższy rok, w których ponad 63% przedsiębiorstw nie przewiduje zmian w wielkości swojej floty. W sytuacjach wymagających modernizacji firmy zdecydowanie preferują zakup fabrycznie nowych jednostek, co jest motywowane niższymi kosztami serwisu oraz wyższą wartością rezydualną.
– Wyniki badania pokazują, że segment ciężarowy wszedł w fazę stabilizacji.
Firmy nie rezygnują z inwestycji, ale podejmują je ostrożnie i w oparciu o twarde kalkulacje
finansowe. Dominacja diesla nie wynika z braku świadomości ekologicznej, lecz z realiów
operacyjnych, takich jak zasięg, dostępność infrastruktury i kosztów – komentuje Jerzy Jezuit, Area Sales Manager, DKV Mobility.
W kwestii źródeł napędu rok 2026 nie przyniósł rewolucji, a olej napędowy pozostaje paliwem absolutnie dominującym, wskazanym przez 100% ankietowanych firm. Deklaracje dotyczące przyszłości są równie zachowawcze, ponieważ 70,6% przedsiębiorstw nie planuje zmiany rodzaju zasilania w ciągu najbliższej dekady. Wybór paliwa jest podyktowany przede wszystkim twardym rachunkiem ekonomicznym, na który wskazują blisko dwie trzecie badanych firm.
– Transformacja energetyczna w transporcie ciężkim będzie procesem stopniowym.
Kluczowe znaczenie będzie miało tempo rozwoju infrastruktury oraz realne wsparcie
finansowe dla przedsiębiorców. Do tego czasu zarządzanie flotą będzie koncentrować
się przede wszystkim na kontroli kosztów, optymalizacji tras oraz maksymalnym
wykorzystaniu posiadanego taboru – dodaje Jerzy Jezuit.
Główną barierą powstrzymującą transformację energetyczną w transporcie ciężkim jest niedostatecznie rozwinięta infrastruktura paliw alternatywnych. Brak odpowiedniej sieci stacji tankowania i ładowania w Polsce jest problemem dla 28,6% firm, a w przypadku tras międzynarodowych dla 26,5% respondentów.

Zarządzanie nowoczesną flotą wiąże się z licznymi wyzwaniami operacyjnymi, wśród których na pierwszy plan wysuwają się rosnące koszty napraw, serwisu i utrzymania pojazdów. Firmy borykają się również z wysokimi kosztami finansowania taboru oraz bieżącej eksploatacji.
– Coraz większą rolę odgrywa również cyfryzacja procesów flotowych, która pozwala
firmom lepiej kontrolować koszty, analizować dane operacyjne i szybciej reagować
na zmiany rynkowe – mówi Jezuit.
W odpowiedzi na tę presję przedsiębiorstwa coraz chętniej sięgają po rozwiązania cyfrowe. Najpopularniejszym narzędziem są karty flotowe, z których korzysta 33,7% firm, oraz monitoring GPS umożliwiający bieżącą kontrolę tras i zużycia paliwa, stosowany przez 28,9% ankietowanych. Istotnym elementem strategii optymalizacyjnej jest także aktywne włączanie kierowców w proces redukcji kosztów poprzez systemy premiowe, co deklaruje 67,6% przedsiębiorstw.
Otoczenie makroekonomiczne i geopolityczne w 2026 roku nadal wymusza na przewoźnikach dużą czujność. Spowolnienie gospodarcze na głównych rynkach oraz skutki wojny w Ukrainie i sankcji gospodarczych są bezpośrednio odczuwane przez odpowiednio 20,3% oraz 18,7% firm ciężarowych. Niemcy pozostają kluczowym kierunkiem działalności zagranicznej dla 29,6% respondentów, będąc jednocześnie punktem odniesienia pod względem jakości infrastruktury. Mimo tych wyzwań polscy przedsiębiorcy pozytywnie oceniają rozwój krajowej sieci drogowej, której poprawę w ciągu ostatnich pięciu lat dostrzegło 66,2% badanych.
Warto wspomnieć, że raport był sporządzony przed konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jak podkreślają eksperci, nie sposób przewidzieć, jak będzie wyglądało badanie w przyszłym roku po zawirowaniach geopolitycznych.
źródło: www.truckfocus.pl