Stena świętuje jubileusz połączenia Gdynia – Karlskrona

27.05.2025

Od archiwalnych zdjęć sprzed trzech dekad, prezentujących prom Lion Queen po raz pierwszy zawijający do Gdyni, przez analizy ekonomiczne obrazujące aktualną sytuację na rynku bałtyckim, po plany rozwojowe linii Stena Line w Polsce – goście zebrani na konferencji Stena Line Baltic Business Conference Gdynia 2025 mieli okazję prześledzić dynamiczny rozwój trasy promowej Gdynia – Karlskrona i jej operatora.

Pretekstem do organizacji konferencji Stena Line Baltic Business Conference Gdynia 2025, która odbyła się 20 maja w hotelu Courtyard Gdynia Waterfront, był ważny jubileusz – 30-lecie funkcjonowania linii promowej Gdynia – Karlskrona, której operatorem jest rzecz jasna Stena Line. Na wydarzeniu zjawiło się spore grono partnerów i przyjaciół Steny, ale także ważni goście z samej organizacji, jak m.in. jej właściciel Dan Sten Olsson czy CEO Stena Line Niclas Mårtensson. 

Rolę gospodarza pełnił dyrektor zarządzający Stena Line Polska Marek Kiersnowski i to właśnie on powitał ze sceny gości jako pierwszy. W krótkim przemówieniu na otwarcie wydarzenia Kiersnowski zaznaczył wątek, który przewijał się przez całą konferencję: połączenie Gdynia – Karlskrona nie ogranicza się do zwykłej usługi transportowej, ale jest mostem łączącym dwa sąsiadujące ze sobą kraje, jak również hubem przyciągającym biznes i pomagającym w jego rozwoju po obu stronach morza. Pływające między dwoma bałtyckimi portami statki to nie tylko ok. 2,5 miliona jednostek frachtowych i ponad 12 milionów przewiezionych w ciągu trzech dekad partnerów, ale także dowód zaangażowania na rzecz długofalowego rozwoju całego regionu. 

Do tego wątku powracali w swoich wystąpieniach również Aleksandra Kosiorek, prezydentka Gdyni, oraz Andreas von Beckerath, ambasador Szwecji w Polsce. Kosiorek podkreślała znaczenie funkcjonowania linii Stena Line dla samego miasta, zaś von Beckerath skupił się na akcentowaniu nieustannego zbliżenia dwóch narodów – polskiego i szwedzkiego – możliwego między innymi dzięki rosnącej wymianie handlowej między krajami. 

Przeszłość

Agenda konferencji ułożona była w taki sposób, by jej uczestnicy przeszli od przeszłości przez teraźniejszość aż w daleką przyszłość. O historii i początkach Stena Line w Gdyni opowiadali ze sceny Marek Kiersnowski oraz Janusz Jarosiński, były prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia. Z pewnym rozrzewnieniem wspominali prace nad uruchomieniem połączenia oraz panującą w 1995 roku atmosferę nadziei na sukces i współpracy, choć – co warto zaznaczyć – realia były kompletnie inne. Janusz Jarosiński wspominał, że kiedy w maju 1995 roku do Gdyni po raz pierwszy zawinął statek Lion Queen, terminal promowy w zasadzie nie istniał.

– Składał się kontenera, autobusu, niedoświadczonej ekipy. Ale wszystko poszło sprawnie i nie było negatywnych opinii. To pozwoliło nam wierzyć, że to będzie długa współpraca – opowiadał.

Panowie rozmawiali jednak nie tylko o kwestiach stricte technicznych i organizacyjnych, ale także o tym, jak w kolejnych latach rozwijało się połączenie i jakie czynniki wpłynęły na jego sukces, a także – co równie ważne – jak jego istnienie wpływało na Polaków i Szwedów. Marek Kiersnowski wspominał, jak w pewnym momencie Szwedzi przypływali chętnie do Polski na zakupy i kupowali między innymi o wiele tańsze nad Wisłą materiały budowlane. Zdarzały się momenty, kiedy w Szwecji trudno było dostać przyczepkę, bo wszystkie pływały do Polski. To jednak pokazało, że biznes Stena Line w Polsce warto skalować. 

Widział to też Port Gdynia, stąd inwestycja w nowy terminal promowy. Ta jednak z wielu powodów ciągnęła się latami. Zanim w ogóle wbita została pierwsza łopata przy Nabrzeżu Polskim należało zadbać o otoczenie i dostęp, zbudować odpowiednie drogi. Nowy terminal, do którego dziś zawijają największe promy Stena Line został otwarty w 2022 roku. 

Dla Marka Kiersnowskiego niezmiennie ważni pozostają ludzie. Sam, jak opowiedział, zaczynał pracę w Stena Line w 1996 roku od pozycji Hotel Managera na promie. W liniach do dziś pracują ludzie, których poznał na początku swojej drogi w spółce. Często też w Stena Line zatrudnione są ich dzieci lub wnuki. 

– To nie jest tylko trasa. Budujemy dziedzictwo – mówił. – To jest dla mnie najbardziej znaczące, że przez lata udało się stworzyć poczucie społeczności.

Teraźniejszość

Nie bez powodu w tytule konferencji znalazło się słowo „business”. Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu” opowiedział, jak na przestrzeni 30 lat od czasu uruchomienia połączenia Gdynia – Karlskrona zmieniły się oba kraje, a w szczególności Polska. Biorąc pod uwagę praktycznie wszystkie czynniki ekonomiczne dokonaliśmy cudu gospodarczego i zbliżyliśmy się do zachodniej Europy, stając się jednocześnie jednym z liderów regionu. 

Morawski przedstawił także teorie rekonstrukcji społeczno-gospodarczej, przewidujące jakie zmiany spojrzenia na kwestie ekonomiczne nastąpią w najbliższym czasie. Punktem wyjścia jest postępująca fragmentacja świata – trend odwrotny od tego, który trwał mniej więcej do czasu kryzysu ekonomicznego z 2008 roku. Morawski uważa, że następuje korekta, biorąca się z konfliktu dwóch wartości o równej wadze dla społeczeństwa: masowej konsumpcji tanich produktów oraz bezpieczeństwa i poczucia wspólnoty. Społeczności krajów rozwiniętych zrozumiały, że chcą od systemu nie tylko tanich dóbr, ale także szeroko pojmowanego bezpieczeństwa. Jego zdaniem region Europy Środkowej zyskał na globalizacji, ale też rozsądnie wzmacnia się na poziomie regionalnym. Ekonomista zwracał też uwagę, że narody regionu są wciąż nastawione na gospodarczą rywalizację i mają wysoki wskaźnik gospodarczej elastyczności. 

Niclas Mårtensson, prezes linii Stena Line przyznał, że ma do Gdyni sentyment – to właśnie tutaj przed 18 laty rozpoczynał swoją karierę w szeregach spółki. W swoim wystąpieniu opowiedział o tym, jak wygląda obecnie biznes Steny w obszarze Europy Środkowej i Bałtyku, podkreślając, że to z Gdyni pływają największe statki ro-ro na świecie.

Szerzej o rozwoju portów morskich i żeglugi na Bałtyku opowiedział Bogdan Ołdakowski, sekretarz generalny Baltic Ports Organization. Zwrócił uwagę na gęstą siatkę połączeń na Morzu Bałtyckim, szczególnie między Niemcami i Szwecją, ale także na rosnącą pozycję Gdyni pośród portów ro-ro – obecnie jest ona na ósmym miejscu w regionie, wyprzedzając m.in. Gdańsk czy Ystad. 

Jeszcze szerszy obraz aktualnego stanu relacji handlowych między Polską i Szwecją przedstawił specjalista ds. ekspansji międzynarodowej Fredrik Udd z ExploreMarkets.eu. Zwrócił on uwagę przede wszystkim na nieustannie mocną gospodarkę Szwecji oraz jej duży wpływ na popkulturę, ale także na coraz mocniejsze relacje handlowe z Polską. Pomiędzy 2004 i 2024 rokiem wymiana handlowa między tymi krajami wzrosła o prawie 400%. Jego zdaniem polscy przedsiębiorcy coraz częściej patrzą na północ jako potencjalny kierunek ekspansji, jako że niemiecki rynek nie jest już tak atrakcyjny, a rynki wschodniej Europy nie wchodzą już w grę. 

Przyszłość

W bloku poświęconym przyszłości niezwykle interesującą prezentację przedstawił Maciej Zborowski, prodziekan Wydziału Zarządzania Wyższej Szkoły Biznesu i Administracji. Skupił się on na turystyce – na tym jakie elementy się zmieniły, a jakie pozostały bez zmian. Omówił też nowe, zauważalne trendy, takie jak wybieranie destynacji turystycznych pod względem bezpieczeństwa, czynników ekonomicznych, nieco przyjemniejszej pogody (w porównaniu do upalnych kurortów), połączenia pracy z wypoczynkiem, świadomego pozostawania w ramach wakacji w okolicy, wybierania kilku krótszych wyjazdów zamiast jednego dłuższego czy w końcu second city tourism – odwiedzania mniej zatłoczonych, choć równie ciekawych destynacji.

Jego zdaniem na wielu z tych trendów zyskać może region Morza Bałtyckiego, pełen ciekawych miejsc, ale znacznie mniej zatłoczonych niż Rzym czy Paryż, oferujących większe bezpieczeństwo, przyjemniejszą pogodę, znaną kulturę. 

Małgorzata Musińska-Kubis z firmy Qemetica rozważała z kolei, czy możliwe jest pokonanie obecnych trudności w budowie sprawnych i odpornych łańcuchów dostaw. Postulowała zastosowanie podejścia skupionego na człowieku. Udowadniała, że w przyszłości kluczowa pośród pracowników zajmujących się logistyką, spedycją czy ogólnie pojętymi łańcuchami dostaw będzie elastyczność, jak również umiejętność skutecznej komunikacji i wysokie kompetencje technologiczne. 

Nie zabrakło także wystąpienia Katarzyny Gruszeckiej-Spychały – wiceprezeski Zarządu Morskiego Portu Gdynia, która zgodnie z tematyką bloku prezentowała realizowane i planowane inwestycje, akcentując rosnące możliwości w obsłudze statków, w tym promów, czego przykładem jest wyposażenie zmodernizowanego Nabrzeża Polskiego, dedykowanego promom, w instalacje Onshore Power Supply. Wspomniała także o innych technologiach i innowacjach w Porcie Gdynia, m.in. o „cyfrowym bliźniaku” – cyfrowym odwzorowaniu infrastruktury, pozwalającym na skuteczniejsze nią administrowanie, czy unowocześnionym systemie naprowadzania statków w basenach portowych.

Konferencję wieńczył panel dyskusyjny z udziałem Małgorzaty Musińskiej-Kubis, Bogdana Ołdakowskiego, Macieja Zborowskiego, Fredrika Udda, który poprowadził Piotr Frankowski, redaktor naczelny „Namiarów na Morze i Handel”. Rozmówcy szukali odpowiedzi na pytanie, jakie będą podstawowe czynniki kształtujące biznes morski i żeglugę na Bałtyku w najbliższych latach. Bogdan Ołdakowski słusznie zwrócił uwagę, że wspólny wróg jednoczy, czego przykładem jest geopolityczne zbliżenie Skandynawii z NATO i Unią Europejską, jakie nastąpiło w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Wyraził jednak powątpiewanie, czy doprowadzi to do większej gospodarczej integracji. Fredrik Udd nie ma wątpliwości, że handel między Polską i Szwecją będzie rósł, a waga połączeń, takich jak Gdynia – Karlskrona będzie tym bardziej nie do przecenienia. Zauważył jednak, że jednym z najważniejszych czynników sukcesu w biznesie będzie skłonność do podejmowania ryzyka. Musińska-Kubis przyziemnie dodała, że najważniejszym elementem kształtującym biznes w regionie jest koszt. Odnosi się to również do inicjatyw zrównoważonego rozwoju – jeśli cena takiej usługi będzie zbyt wysoka, klient za nią nie zapłaci. Maciej Zborowski podkreślał, podobnie jak w swoim wcześniejszym wystąpieniu, że na turystykę w regionie wpływać będą coraz bardziej preferencje młodych odbiorców, którzy są przyzwyczajeni do innych usług, świadomie rezygnują z usług tour operatorów i poszukują nowości. Jego zdaniem niesie to dużą szansę dla miast Morza Bałtyckiego. 

Docenienie doświadczeń, wiara w przyszłość

Dyskusje na tematy podejmowane przez mówców na scenie przenosiły się w kuluary. Część uczestników wspominała początki Steny Line w Polsce. 

– To jest podróż, która trwa od 1995 roku. Zaczynaliśmy od zera, od małego statku, 140-metrowego Lion Queen, i pierwszych kilku jednostek frachtowych na pokładzie. Dzisiaj to jest linia, którą obsługują trzy statki, w tym dwa najnowocześniejsze klasy E-Flexer. Linia przewozi około 150 tys. jednostek frachtowych rocznie i ponad pół miliona pasażerów – podsumowuje 30 lat istnienia linii Marek Kiersnowski, dyrektor zarządzający Stena Line.

Dan Sten Olsson, CEO Stena Sphere, mówi, że Stena ma 20 linii promowych, ale „nie ma to jak uruchomić nową linię”.

– Kiedy uruchomiliśmy tę linię mieliśmy w pierwszych dniach siedem ciężarówek. Ale musieliśmy wierzyć w przyszłość, bo to przecież w niej kontynuujemy nasze życia. A Polska jest, sądzę, bardzo bliska Szwecji. Dlatego myślę, że to była fantastyczna szansa na uruchomienie nowej linii promowej – wspomina Olsson.

Niclas Mårtensson, prezes Stena Line również podkreśla, że przy tego typu inicjatywach konieczna jest pewność siebie i przekonanie, że to, co się robi, przyniesie sukces.

– Myślę, że jednym z największych wyzwań, kiedy wchodzisz na nowy rynek, jest niepewność tego, co przed tobą. Wejście na nowy rynek to zawsze duże ryzyko. Ale myślę, że byliśmy całkiem pewni siebie w tamtym czasie, że wierzyliśmy w to. I teraz, 30 lat później, widzimy dowody na to, że zainwestowanie w Polsce było dobrą decyzją. I dobre jest to, że nie tylko zainwestowaliśmy wtedy, ale że wciąż wierzymy w Polskę i dlatego kontynuujemy te inwestycje. Jestem przekonany, że będziemy to też robili w ciągu następnych 30 lat – mówił Mårtensson. – Różnice między krajami zawsze będą występować. Ale to jest moim zdaniem piękno tych inicjatyw. Jeśli spojrzymy na Polskę teraz kontra to, co widzieliśmy 30 lat temu, to widać olbrzymią różnicę, podczas gdy jeśli porównamy Szwecję sprzed 30 lat z dzisiejszą, ta różnica nie jest aż tak wielka. Widać więc, jak Polska się rozwinęła, unowocześniła, w wielu sektorach wyprzedziła Szwecję. Jest tyle rzeczy, których możemy się nauczyć od Polski – dodaje prezes Stena Line.

– To wiele lat wspólnych doświadczeń i wytworzony ekosystem gospodarczy – reasumuje funkcjonowanie połączenia Gdynia - Karlskrona i współpracę przy jego realizacji Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezeska Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. – Pozwala zarówno na sprawny obrót frachtu, jak i przede wszystkim wymianę pasażerów, która jest niezwykle istotna. Pamiętajmy, że to nie są tylko turyści, ale także nieustająca wymiana biznesowa, która jest naprawdę ważna dla tych dwóch stron Bałtyku.

Podobnie na znaczenie połączenia promowego Gdynia – Karlskrona patrzy prezydentka Gdynia, Aleksandra Kosiorek. 

– 2 miliony ludzi przewiezionych w obie strony to rozwój naszego regionu. To są turyści, klienci, usługobiorcy, którzy korzystają z tego, co Gdynia i Trójmiasto mają do zaoferowania, ale to również biznes i usługi, czyli przewóz ładunków, niezmiernie istotny dla rozwoju nie tylko Trójmiasta, ale całego naszego regionu – komentuje Aleksandra Kosiorek. 

Ambasador Szwecji w Polsce, Andreas von Beckerath twierdził wręcz, że bez połączenia promowego między Gdynią i Karlskroną Polska nie byłaby w pierwszej dziesiątce najważniejszych partnerów handlowych Szwecji. 

– Mamy bardzo ożywiony handel, który rośnie z każdym rokiem. To nie byłoby możliwe bez linii promowych. Ale nie chodzi tylko o fakt, że promy zapewniają możliwość transportu towarów i usług ze Szwecji do Polski i z Polski do Szwecji. Niezwykle ważne jest też, że zbliżają nasze dwa narody, bo dzięki nim mamy więcej Szwedów przybywających do Polski i więcej Polaków podróżujących do Szwecji – mówi ambasador. 

Marek Kiersnowski przypomina, że dzięki tej linii promowej Karlskrona zyskała połączenie z kontynentem i europejską siecią, co pozwoliło na zbudowanie łańcucha logistycznego w regionie Blekinge. Gdynia również zyskała, promy pozwoliły tutejszemu portowi wyewoluować z typowo kontenerowego i masowego.

– Moim zdaniem było to naturalnie właściwe miejsce do budowania tego najkrótszego korytarza między Skandynawią, południową Szwecją a Polską. 

Co przyniesie przyszłość? Z perspektywy biznesowej, jak mówi Dan Sten Olsson, kluczowe jest podążanie za klientem. Na linii już operują zupełnie nowe, największe promy, które wypełniają zapotrzebowanie na wiele lat w przód. A jednak Stena Line wciąż poszukuje możliwości rozwojowych i dostrzega je w konstrukcji łańcuchów logistycznych.

– Dzisiaj rynek pokazuje nam, że kolejnym etapem będzie połączenie kolej-prom, czyli transport intermodalny – zauważa Marek Kiersnowski, dyrektor zarządzający Stena Line Polska. Dodaje, że to nad tym w najbliższej przyszłości linie będą mocno pracować. – Ilość naczep rośnie, ilość kierowców frachtowych maleje, więc to będzie naturalnych ruch. 

Stena zwraca również uwagę na to, by żeglowanie było możliwie jak najmniej emisyjne

– Mamy projekt instalacji baterii na naszych E-Flexerach, żeby statki, które wchodzą do Portu Gdynia – Stena Estelle, Stena Ebba – mogły dokonywać operacji portowych na baterii. Ten projekt w tej chwili ewaluujemy – opisuje Kiersnowski.

Ron Gerlach, dyrektor techniczny Stena AB, również zapowiada skupienie się m.in. na alternatywnych paliwach. 

– Widzimy silne zapotrzebowanie klientów na zrozumienie, jak patrzymy w przyszłość z perspektywy statku. Co one będą mogły robić w przyszłości? Patrzymy na redukcję naszych emisji poprzez spalanie różnych rodzajów paliw. Używamy metanolu od 10 lat i będziemy to kontynuować. Widzimy silny pęd w kierunku elektryfikacji, która łączy konwencjonalny napęd silnika wysokoprężnego z zasilaniem akumulatorowym, a może napędem ogniw paliwowych. Dzięki temu możemy wyrównać nasze zużycie energii na pokładzie i napędzać nasze silniki bardziej wydajnie, a tym samym zmniejszyć zużycie paliwa. Wraz z naszymi klientami przyglądamy się różnym typom statków, różnym możliwościom, rozmiarom, a także temu, w jaki sposób integrujemy strumienie ładunków z kolei i dróg na statek i dalej – opowiada Ron Gerlach.

Skonkretyzowane plany na temat współpracy ze Stena Line ma również Gdynia.

– Rozmawialiśmy między innymi o promowaniu Gdyni w trakcie rejsów statkiem. Staramy się o wpis na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, jeżeli chodzi o modernistyczną architekturę, i chcielibyśmy tutaj powitać turystów, którzy są nią zainteresowani, którzy przyjadą i zostaną w Gdyni, docenią to miejsce i będą chcieli do niego wracać – zdradza prezydentka Aleksandra Kosiorek. 

Również ambasador Andreas von Beckerath widzi przyszłość relacji Szwecji i Polski w jasnych barwach. Jego zdaniem ważnym czynnikiem pozostaje fakt, że szwedzkie firmy, które weszły do Polski, chcą tu pozostać. 

– Myślę, że jest jedna rzecz, która wyróżnia szwedzkie firmy inwestujące w Polsce, a mianowicie to, że są tutaj naprawdę na dłuższą metę. I Stena Line jest tego bardzo dobrym przykładem. Inwestują dużo w port i infrastrukturę tutaj ponieważ wiedzą, że pozostaną w Polsce przez bardzo, bardzo długi czas. Widzieliśmy, że inne szwedzkie firmy reinwestują średnio 93% swoich zysków, które osiągają w Polsce, co również pokazuje że są optymistycznie nastawione do przyszłości i że planują być tutaj praktycznie na zawsze. 

– Poprzez rozwijanie naszego biznesu możemy przynosić bogactwo społeczeństwu. To fantastyczne, jak rozwija się Polska. Widzieliśmy na prezentacji, że bardzo szybko, jeśli nie już dziś, będziecie mieć taki sam produkt krajowy brutto na mieszkańca, jaki mamy w Szwecji. Oznacza to, że wiele osób przyjeżdża do Polski, wspólnie prowadzimy badania i wymieniamy się towarami – podsumowuję Dan Sten Olsson, właściciel Steny. – Mocno wierzę w przyszłość – kończy. 

źródło: gospodarkamorska.pl