07.10.2026
Niższe ceny diesla na stacjach mogą ograniczyć presję na podwyżki stawek transportowych. Sama jednak nie rozwiązuje problemu kosztownych pustych przebiegów. Dla przewoźnika znaczenie ma nie tylko cena paliwa, lecz także to, ile kilometrów ciężarówka musi przejechać, aby wykonać całe zlecenie. To szczególnie istotne w momencie, gdy firmy przygotowują kontrakty transportowe na 2027 rok.
Po podpisaniu 1 października ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych rząd opublikował rozporządzenia uruchamiające obniżki VAT i akcyzy na paliwa. Pierwszy z wymienionych podatków został obniżony z 23 do 8 proc. Według szacunków ekonomistów PKO BP, przy założeniu stałych cen ropy, może to przełożyć się na spadek cen paliw o 11–13 proc. i obniżenie inflacji o około 0,6–0,7 pkt proc. względem scenariusza bez zmian.
Dla transportu oznacza to przede wszystkim zmniejszenie jednego z podstawowych kosztów operacyjnych. Nie należy jednak utożsamiać niższej ceny przy dystrybutorze z proporcjonalnym spadkiem kosztu całej usługi.
Punkt wyjścia jest zresztą istotny. Erste Bank Polska wskazywał, że po zakończeniu poprzedniej odsłony CPN i przy wzroście światowych cen ropy paliwa podrożały we wrześniu średnio o około 10 proc. miesiąc do miesiąca. Na sytuację na rynku wpływały również napięcia na Bliskim Wschodzie. Obniżka podatków łagodzi skutki takich zmian, ale nie eliminuje zmienności cen paliw.
Wpływ niższych cen diesla na gospodarkę będzie przebiegał kilkoma drogami. Dla gospodarstw domowych oznacza to bezpośrednio niższe wydatki na paliwo. W przedsiębiorstwach zmiana kosztów przewozu może natomiast stopniowo wpływać na ceny usług transportowych, w zależności od sposobu rozliczania kontraktów i częstotliwości aktualizacji stawek. Dlatego spadek inflacji może być widoczny wcześniej niż realne obniżenie ceny usługi logistycznej. Sam niższy odczyt inflacji nie oznacza również, że towary na sklepowych półkach od razu potanieją.
W przypadku przedsiębiorstwa, które odlicza cały VAT, spadek ceny brutto paliwa nie przekłada się wprost na taką samą oszczędność netto. Niższy podatek na fakturze oznacza bowiem również niższą kwotę VAT do odliczenia.
W kalkulacji rentowności przewozu paliwo jest tylko jednym z elementów. Firma ponosi również koszty kierowcy, finansowania i utrzymania pojazdu, a także przejazdów, za które nie otrzymuje wynagrodzenia. To właśnie puste przebiegi mogą w istotny sposób zmienić ekonomikę zlecenia. Ciężarówka musi czasem dojechać po ładunek, a po jego dostarczeniu wrócić bez kolejnego zlecenia. Dla zamawiającego atrakcyjna może być stawka za kilometr na konkretnej trasie, ale przewoźnik musi uwzględnić również kilometry, których nikt mu nie zapłaci.
Z tego powodu o kosztach transportu decyduje nie tylko cena paliwa, ale także sposób wykorzystania floty. Im łatwiej połączyć kolejne zlecenia i wykorzystać pojazd w drodze powrotnej, tym mniejsza część kosztów przypada na puste kilometry.
– Przewoźnik musi wiedzieć, ile kosztuje wykonanie zlecenia, a nie tylko zatankowanie samochodu. Nawet po obniżce ceny paliwa pusty przejazd nadal zużywa zasoby, za które firma płaci. Łatwiejsze dopasowanie ładunku do dostępnego pojazdu pozwala szukać oszczędności w organizacji pracy, na którą przedsiębiorca ma wpływ – tłumaczy Anna Biekionis, Country Manager DKV Mobility Polska.
Jednym ze sposobów na lepsze wykorzystanie dostępnej floty jest łączenie informacji o wolnych pojazdach i dostępnych ładunkach. Od 1 września giełda transportowa TIMOCOM jest zintegrowana z DKV Transport Management Software. Użytkownicy DKV TMS mogą wyszukiwać i publikować oferty ładunków oraz wolnych przestrzeni ładunkowych bez konieczności przechodzenia do innej aplikacji.
Według DKV Mobility sieć TIMOCOM skupia ponad 58 tys. zweryfikowanych firm, które publikują do miliona ofert dziennie. Z punktu widzenia dyspozytora istotne jest przede wszystkim połączenie planowania transportu z dostępem do ofert, które mogą pomóc wykorzystać wolną przestrzeń albo znaleźć ładunek na trasę powrotną.
DKV TMS działa w portalu DKV Cockpit i nie wymaga dodatkowej infrastruktury informatycznej. Sama integracja nie gwarantuje oczywiście, że na każdej trasie uda się znaleźć ładunek powrotny. Może jednak ułatwić czynności związane z planowaniem i zwiększyć szanse na lepsze wykorzystanie pojazdu.
Dla małych i średnich firm znaczenie ma także sposób wdrożenia takiego rozwiązania. Dostęp do giełdy z poziomu wykorzystywanego już systemu zarządzania transportem ogranicza konieczność pracy w kilku osobnych aplikacjach. Nie zastępuje jednak oceny konkretnego zlecenia. Dyspozytor nadal musi uwzględnić m.in. termin załadunku, rodzaj towaru, wymaganą przestrzeń oraz zgodność trasy z pozostałymi zobowiązaniami przewoźnika. Ostatecznie nie liczba dostępnych ofert, lecz ich dopasowanie do konkretnego przewozu decyduje o potencjalnej oszczędności.
Tegoroczna sytuacja na rynku paliw zbiega się w czasie z przygotowaniami firm do przetargów i kontraktów transportowych na 2027 rok. TransLogistica Poland odbędzie się w dniach 3–5 listopada w warszawskim EXPO XXI.
Dla uczestników rynku będzie to moment, w którym bieżące zmiany kosztów spotkają się z decyzjami dotyczącymi wielomiesięcznej, a niekiedy całorocznej współpracy. Tymczasowa obniżka podatków obowiązuje bowiem tylko do końca grudnia, podczas gdy umowy zawierane na 2027 rok będą musiały uwzględniać warunki, które mogą wyglądać zupełnie inaczej.
Dlatego przy negocjowaniu stawek warto oddzielić krótkoterminową zmianę ceny paliwa od elementów, które w większym stopniu zależą od organizacji transportu. Częstotliwość dostaw, wielkość partii towaru, możliwość łączenia zleceń czy wykorzystanie pojazdu w drodze powrotnej mogą mieć wpływ na koszt przewozu równie istotny, jak sama cena oleju napędowego.
– Przy planowaniu współpracy na kolejny rok właściciel ładunku potrzebuje porównać nie tylko cenę, lecz także możliwości przewoźnika i warunki realizacji dostaw. Dlatego tak ważne jest spotkanie osób kupujących usługi logistyczne z firmami, które je świadczą. W tegorocznej edycji szczególną uwagę poświęcamy przedstawicielom produkcji i handlu – mówi Paweł Konowałek, dyrektor targów TransLogistica Poland.
Obniżki podatków mogą przynieść firmom transportowym chwilową ulgę, ale nie zmieniają podstawowego problemu: koszt przewozu zależy od całego przebiegu realizacji zlecenia. Przygotowując kontrakty na 2027 rok, przewoźnicy i ich klienci będą musieli więc patrzeć szerzej niż na aktualną cenę przy dystrybutorze. Kontrola kosztu pojedynczego zlecenia, ograniczanie pustych przebiegów i możliwie efektywne wykorzystanie pojazdów pozostaną ważnymi elementami rachunku niezależnie od tego, ile będzie kosztował litr diesla po zakończeniu obecnych obniżek.
źródło: www.truckfocus.pl