30.01.2026
Spadek popytu na przewozy dalekobieżne oraz rosnące koszty paliwa i ubezpieczeń uderzają w branżę. Bulmaks Inc. z Illinois, dysponujący 170 ciągnikami, złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami w trybie Chapter 11.
Kolejna amerykańska firma transportowa dołącza do długiej listy ofiar trwającego od kilku lat kryzysu w branży przewozów. Bulmaks Inc., operator transportu dalekobieżnego z siedzibą w Lake Zurich w stanie Illinois, złożył wniosek o ochronę przed wierzycielami w trybie Chapter 11. Spółka chce w ten sposób zrestrukturyzować działalność i kontynuować operacje.
Upadłość Bulmaks wpisuje się w szerszy kontekst tzw. Great Freight Recession, która rozpoczęła się w 2022 roku i – jak pokazują dane – wciąż wpływa na kondycję sektora logistycznego w USA. Spadek popytu na przewozy długodystansowe, presja cenowa oraz rosnące koszty pracy, paliwa i ubezpieczeń znacząco obniżyły rentowność firm transportowych.
Według danych FreightWaves popyt na przewozy typu long-haul zmniejszył się w pierwszej połowie 2025 roku o około 25 proc. Coraz większą rolę zaczęły natomiast odgrywać krótsze trasy, realizujące tzw. ostatnią milę.
Jak wynika z dokumentów sądowych i analiz RK Consultants, Bulmaks Inc. zdecydował się na złożenie wniosku po gwałtownym spadku przychodów przy jednoczesnym wzroście kosztów operacyjnych. Spółka wskazała aktywa i zobowiązania w przedziale od 1 do 10 mln dolarów. W praktyce oznacza to ok. 2 mln dolarów aktywów przy zadłużeniu sięgającym 6,7 mln dolarów.
Bulmaks, założona w 2012 roku, to rodzinny przewoźnik obsługujący transport między stanami. Firma dysponuje flotą ok. 170 ciągników siodłowych i współpracuje z blisko 184 kierowcami. Realizuje przewozy do 48 stanów, ze szczególnym naciskiem na wschodnią część USA, oferując także rozwiązania logistyczne oparte na technologiach cyfrowych.
Choć fala upadłości wciąż się utrzymuje – tylko w drugim i trzecim kwartale 2025 roku firmy transportowe złożyły odpowiednio 20 i 21 wniosków upadłościowych – część ekspertów dostrzega sygnały możliwego odbicia.
Doug Waggoner, prezes Echo Global Logistics, ocenia, że poprawa sytuacji może nadejść po pierwszym kwartale 2026 roku, choć początek roku tradycyjnie pozostaje najsłabszym okresem dla branży.
źródło: www.dlahandlu.pl