10.03.2026
Ukraina wprowadza unijne przepisy o czasie pracy kierowców, a od lipca 2026 każdy ukraiński pojazd w transporcie międzynarodowym będzie musiał być wyposażony w inteligentny tachograf 2.0. Regularny tygodniowy odpoczynek w kabinie stanie się nielegalny. Sprawdzamy, co konkretnie się zmienia i jak to wpłynie na polskich przewoźników.
Ukraina wprowadza unijne przepisy o czasie pracy kierowców, a od lipca 2026 każdy ukraiński pojazd w transporcie międzynarodowym będzie musiał być wyposażony w inteligentny tachograf 2.0. Regularny tygodniowy odpoczynek w kabinie stanie się nielegalny. Sprawdzamy, co konkretnie się zmienia i jak to wpłynie na polskich przewoźników.
Celem podpisanej w 2022 roku umowy pomiędzy UE a Ukrainą było utrzymanie ciągłości handlu w warunkach wojny, co wymagało liberalizacji przewozów między krajami. Dzięki umowie ukraińscy przewoźnicy mogli wykonywać transporty dwustronne i tranzytowe bez zezwoleń.
Z czasem zaczęło to powodować napięcia, zwłaszcza wśród polskich przewoźników, którzy tracili konkurencyjność względem Ukraińców. Truckerzy zza wschodniej granicy pracowali dłużej, mogli odpoczywać w kabinach, a ich tachografy często nie spełniały unijnych standardów. W odpowiedzi na te zarzuty Ukraina zdecydowała się przyjąć przepisy w pełni zgodne z prawem UE, harmonizując zasady czasu pracy, odpoczynku i kontroli kierowców.
Nowe rozporządzenie, które wejdzie w życie 26 lipca 2026 roku, wdraża kluczowe normy znane z europejskiego pakietu mobilności. Oto najważniejsze punkty:
Nowe przepisy obejmują także obowiązek stosowania inteligentnych tachografów drugiej generacji (G2V2) we wszystkich ciężarówkach rejestrowanych po 30 czerwca 2026 roku, które wykonują transport międzynarodowy.
Wielu ekspertów uważa, że wprowadzenie powyższych regulacji mocno ograniczy ukraińską konkurencję. Faktycznie firmy zza wschodniej granicy nie będą mogły już konkurować wyłącznie niższymi kosztami pracy czy liberalnym podejściem do przepisów socjalnych.
Dla polskich przewoźników z pewnością jest to dobra wiadomość, ponieważ oznacza również mniej dumpingu, większą przewidywalność i uczciwe, jednakowe dla wszystkich warunki pracy.
W praktyce decyzja Kijowa jest częścią szerszego procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską. Dla Brukseli to sygnał, że Ukraina nie tylko dąży do wolnego handlu, ale także do przyjęcia standardów socjalnych i bezpieczeństwa obowiązujących w UE.
Dla firm transportowych oznacza to konieczność inwestycji, ale także perspektywę stabilniejszego i bardziej przejrzystego rynku. Z kolei dla kierowców szansę na lepsze warunki pracy i wyższe bezpieczeństwo na drogach.
Przyjęcie unijnych przepisów przez Ukrainę to pierwszy realny krok w stronę wyrównania szans na europejskim rynku transportowym. Jednak skuteczność tego kroku zależy przede wszystkim od skuteczności egzekwowania nowych regulacji. Potrzebna będzie tu konsekwencja służb, które mimo trwającej wojny, powinny pamiętać również o zachowaniu równych zasad konkurencji między wszystkimi przewoźnikami w Europie.\
źródło: www.truckbiznes.pl