13.01.2026
Sąd z belgijskiego miasta Veurne wydał wyrok na dwóch obywateli Polski, którzy specjalizowali się w manipulowaniu tachografów. Mężczyznom udowodniono dostarczenie nielegalnego oprogramowania do długiej listy belgijskich firm transportowych, a kary objęły między innymi pozbawienie wolności oraz przepadek zebranego przez lata mienia.
Jak podaje belgijski dziennik „Het Laatste Nieuws”, jednym z pierwszych epizodów w tej sprawie była rutynowa kontrola drogowa z 21 kwietnia 2016 roku. Belgijscy funkcjonariusze zatrzymali wówczas Mercedesa, którym przemieszczało się dwóch Polaków, Mariusz D. oraz Sławomir D. W pojeździe znaleziono wówczas podejrzane przedmioty, które później okazały się przyrządami do manipulowania tachografów w ciężarówkach.
W toku śledztwa ustalono, że w momencie zatrzymania, przed dziesięcioma laty, oskarżeni zmierzali do firmy transportowej z miejscowości Handzame. Właściciel tego przedsiębiorstwa złożył zeznania, w których przyznał się do skorzystania z nielegalnych usług, polegających na montażu „wyłączników” w ciężarówkach. Nie był on zresztą jedyny, gdyż podobne zeznania złożyli też inni belgijscy przewoźnicy, a ostatecznie policyjny materiał dowodowy objął zlecenia zrealizowane w sześciu kolejnych miejscowościach: Passendale, Brecht, Wevelgem, Zeebrugge, Lokeren oraz Ieper. Były to sprawy z okresu 2016-2019.
Znaczną część zleceń oskarżeni mieli obsługiwać osobiście, dojeżdżając do firm transportowych. Zdarzało się też jednak, że wysyłali na miejsce zatrudnionego technika lub dostarczali „wyłączniki” drogą pocztową. Polacy musieli też opracować rozległy system finansowy, który pozwalał im ukryć nielegalne przychody. Założyli w tym celu działalności w Hong Kongu, na Malcie oraz na karaibskiej wyspie Santa Lucia, a płatności przechodziły przez konta w Szwajcarii, Liechtensteinie i Portugalii. Zebrane w ten sposób środki przeznaczano między innymi na zakup złota, o czym świadczyło siedem kilogramów tego kruszcu znalezionych w domu Sławomira D., w pokoju jego dziecka.
Gdy wszystkie zebrane materiały trafiły do sądu, od przedstawionych w nich czynów upłynęło już wiele lat. Sąd z Veurne nie dopatrzył się w tym przesłanki do unieważnienia sprawy, ale zapowiedział wymierzenie złagodzonych wyroków. Mariusz D. został przy tym skazany na 24 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności, podczas gdy Sławomir D. ma spędzić w więzieniu 15 miesięcy. Obaj mężczyźni zostali też objęci karami finansowymi, w wysokości po 160 tysięcy euro. Zarządzono też przepadek środków zebranych w nielegalny sposób, zaliczając na rzecz belgijskiego skarbu państwa 2,2 miliona dolarów oraz ponad 1 milion euro. Po przeliczeniu tego wszystkiego na naszą walutę, łączne następstwa finansowe przekroczyły nawet 13 milionów złotych!
źródło: www.40ton.net