08.06.2026
W jednym z dzisiejszych tekstów mogliście przeczytać o pomysłach na testy 25-metrowych zestawów na polskich drogach (zapraszam pod ten link). Jednym z najważniejszych zagadnień okazały się tam ograniczenia tonażowe, z propozycjami stopniowego podwyższania dopuszczalnych mas całkowitych. W tym artykule zajrzymy natomiast na drugi koniec świata, by zobaczyć, jak może wyglądać transport w miejscu, w którym dopuszczalna masa całkowita dosłownie nie podlega odgórnemu, jednolitemu limitowi.
Takim szczególnym miejscem jest Dakota Południowa, stan położony w północno-środkowej części USA. Jest to jeden z najmniej zaludnionych terenów tego kraju, z rzadko występującą zabudową i niewielkim natężeniem ruchu. Liczby mówią same za siebie: choć Dakota Południowa jest tylko o jedną trzecią mniejsza od Polski, mieszka tam poniżej miliona ludzi! Lokalny przemysł też jest specyficzny, gdyż opiera się on przede wszystkim na działalności surowcowej, w tym wydobyciu materiałów na potrzeby budownictwa. I właśnie to wszystko sprawia, że władze Dakoty Południowej postanowiły zrezygnować z czegoś takiego, jak dopuszczalna masa całkowita. W transporcie wewnątrz stanu jednolite ograniczenie po prostu nie istnieje i jedynymi normami regulującymi masy pojazdów są dopuszczalne naciski osi, minimalne odstępy między osiami, a także związane z tym parametry wymiarowe.
Wspomniane, osiowe ograniczenia są tutaj skomplikowane i bardzo restrykcyjne, oczywiście po to, by zapewniać ochronę infrastruktury drogowej. Dla przykładu, maksymalny nacisk potrójnego wózka – na przykład w ciągniku 8×4 z tridmem z tyłu – to zaledwie 19 ton. By natomiast wyliczyć maksymalny nacisk dla wózka o więcej niż trzech osiach, trzeba zastosować specjalny wzór matematyczny, zwany „formułą mostową”. Mówiąc w dużym uproszczeniu, liczba osi jest tam przeliczana przez odległość między nimi, co potrafi dawać rozmaite wyniki. Dla przykładu, dopuszczalny nacisk poczwórnego wózka zwykle może wynosić 22,7 tony, ale są też pojazdy, gdzie wartość ta zwiększona jest do 23,6 tony. Do tego dochodzi też kilka innych zastrzeżeń, jak zasada, że w podwójnym zestawie druga naczepa nie może być cięższa od pierwszej o więcej niż 1,4 tony.
Kwestia długości jest znacznie mniej skomplikowana, a przy tym naprawdę imponująca. Dakota Południowa ustaliła tutaj maksymalnie 33,5 metra dla jednego zestawu, z zastrzeżeniem, że może się na to składać ciągnik siodłowy z maksymalnie dwiema naczepami, każdą o długości nieprzekraczającej 14,6 metra. Jak natomiast ta długość odnosi się do parametrów tonażowych? W bardzo prosty sposób – skoro dopuszczalna masa całkowita nie jest odgórnie ograniczona, limit masy całkowitej w praktyce określany jest przez to, ile osi uda się zmieścić w danej konfiguracji oraz jaką łączną masę możemy osiągnąć bez ich przeciążania. Południowodakoccy przewoźnicy dosłownie w ten sposób docierają do granic tonażowych możliwości, montując w swoich 33,5-metrowych zestawach nawet po… 20 osi.
Czytelnik Dawid, jeżdżący na co dzień między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą, miał ostatnio okazję uwiecznić taką konfigurację na filmie. Był to właśnie 20-osiowy zestaw z firmy zajmującej się przewozem ładunków sypkich w granicach Dakoty Południowej, składający się z ciągnika siodłowego Peterbilt 389 oraz dwóch naczep z bocznym systemem wywrotu. Ciągnik miał tam wspomniany układ 8×4 z potrójnym wózkiem tylnym, za nim jechała sześcioosiowa naczepa, do niej podpięty był czteroosiowy wózek dolly, a za nim znajdowała się jeszcze jedna, ponownie sześcioosiowa naczepa. Wszystko to niemal całkowicie wypełniło przestrzeń przy ramach, pozostawiając minimum miejsca potrzebnego do manewrowania. Warto też zauważyć, że w trakcie przejazdu na pusto, gdyż właśnie coś takiego widzimy na filmie, aż siedem osi było uniesionych. Jeśli natomiast chodzi o masę całkowitą takiej konfiguracji, to – bazując na lokalnych źródłach, wszak wszystko zależy tutaj od „formuły mostowej” – prawdopodobnie można tutaj osiągnąć około 91 ton bez przeciążania żadnego z wózków. Dla porównania, amerykańskie DMC na szczeblu ogólnokrajowym, a więc w transporcie między różnymi stanami, jest blisko trzykrotnie mniejsze, wynosząc niecałe 36 ton.
źródło: www.40ton.net